Putin udzielił wywiadu, na stronach Kremla zaskoczenie. Fragmenty zniknęły
Kreml opublikował obszerny wywiad z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, w którym opowiadał m.in. o relacjach z USA i szansach na zakończenie wojny w Ukrainie. 25-minutowa rozmowa została jednak zedytowana. Z materiału zniknęły... dwa specyficzne i kłopotliwe dla dyktatora fragmenty.

W skrócie
- Kreml opublikował skrócony wywiad z Władimirem Putinem, wycinając wypowiedzi dotyczące Alaksandra Łukaszenki i "ducha Anchorage".
- Z oficjalnej wersji usunięto fragmenty dotyczące domniemanej umowy z Donaldem Trumpem oraz żądań Wołodymyra Zełenskiego wobec Łukaszenki.
- Władimir Putin ocenił sytuację na froncie jako sukces armii rosyjskiej, przyznając jednak istnienie chwilowych problemów z zaopatrzeniem w paliwo.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Na stronie internetowej Kremla pojawił się wywiad, jakiego rosyjski przywódca udzielił propagandowemu dziennikarzowi Pawłowi Zarubinowi. Jak donosi niezależny portal Możem Objasnit, opublikowany materiał został znacznie skrócony. Na kanale Zarubina wideo trwa 25 minut, a na stronie Kremla - 19.
Z wywiadu wycięto ostatnie sześć minut, w których Władimir Putin odpowiadał na pytania dotyczące przywódcy białoruskiego reżimu Alaksandra Łukaszenki i zmiany stanowiska Stanów Zjednoczonych w sprawie Ukrainy.
Putin udzielił "wywiadu" propagandyście. Wycięto wypowiedzi o Trumpie
Zarubin zapytał Putina o to, jak USA podchodzą obecnie do zakończenia wojny w Ukrainie i czy owiany tajemnicą "duch Anchorage" rzeczywiście istnieje. Jak objaśnia rosyjski portal, jest to zwrot wykorzystywany w rosyjskiej propagandzie, odnoszący się do tajnej umowy zawartej między Władimirem Putinem a prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem podczas ich spotkania na Alasce w sierpniu 2025 roku.
Choć Kreml do tej pory nie poinformował o szczegółach ustaleń, z nieoficjalnych doniesień wynika, że w "duchu Anchorage" USA miały poprzeć przekazanie Rosji całego Donbasu.
Putin dwukrotnie zaprzeczył, jakoby o tym wiedział. Według rosyjskiego przywódcy w Anchorage Moskwa poszła na ustępstwa na prośbę Waszyngtonu i obecnie oczekuje na kolejną wizytę negocjatorów z Białego Domu. Słowa te wycięto z oficjalnej wersji wywiadu.
Łukaszenka "nie panikuje" w sprawie Ukrainy. Putin o relacji Mińska z Kijowem
Kreml ocenzurował również fragment rozmowy dotyczący Łukaszenki. Putin został poproszony o komentarz w sprawie ultimatum, jakie postawił białoruskiemu przywódcy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. 19 czerwca zażądał od niego wyłączenia stacji retransmisyjnych na Białorusi, wykorzystywanych do korygowania uderzeń dronowych na Kijów.
Zdaniem Władimira Putina groźby Zełenskiego "nie wywołują paniki" u Łukaszenki, choć tydzień później białoruski przywódca wyłączył retransmisję i przybrał wobec Kijowa pojednawczy ton. - Dawajcie, chłopcy, negocjujmy - mówił.
Kryzys paliwowy w Rosji. Putin: Wszystko działa stabilnie
Nawiązując do sytuacji na froncie, Putin przekonywał, że armia rosyjska osiąga tam wielkie sukcesy. Z kolei pytany o kryzys paliwowy w Rosji, przyznał, że problem istnieje, jednak nie jest on krytyczny i wkrótce sytuacja zostanie opanowana.
- Wszystko działa stabilnie i z dużym marginesem bezpieczeństwa - zapewniał.
Rosyjski przywódca powiedział, że Moskwa nie zrezygnuje z dążeń do "wyzwolenia" Donbasu i Noworosji, a "ratowanie kijowskiego reżimu nie wchodzi w plany Federacji Rosyjskiej".
Zdaniem niezależnych rosyjskich dziennikarzy Putin czytał część swoich wypowiedzi z promptera i wielokrotnie mylił nazwy miejscowości, w których rosyjska armia rzekomo odnosi sukcesy.
Źródło: Meduza, "The Guardian"















