Putin odlicza czas. Amerykański wojskowy ostrzega, wskazuje na Trumpa
Dopóki w Białym Domu będzie Donald Trump, a zanim kraje europejskie w pełni się dozbroją, Władimir Putin może rozpocząć nową wojnę - pisze "Washington Post". Były oficer amerykańskiego wywiadu Eugene Rumer twierdzi, że Rosja po ewentualnym zawieszeniu broni z Ukrainą będzie "bardziej zagniewana i bardziej niebezpieczna dla Europy niż przed wojną". Wojskowy uważa, że Putin może być przekonany, iż jego czas na rzucenie wyzwania NATO mija.

W skrócie
- Ekspert uważa, że Rosja po ewentualnym zawieszeniu broni z Ukrainą będzie "bardziej zagniewana i bardziej niebezpieczna dla Europy niż przed wojną".
- W ocenie analityka Władimir Putin może uznać to za odpowiedni moment do ataku na Europę, zanim kraje europejskie się dozbroją, a Donald Trump pozostaje w Białym Domu.
- "Washington Post" pisze, że Trump krytykował NATO i określił je jako "papierowy tygrys", a Europejczycy wątpią w wiarygodność amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Wydaje się, że tej wiosny rosyjski przywódca Władimir Putin czuje się osaczony - nie jest w stanie pomóc Iranowi, jego najlepszy przyjaciel w Europie Viktor Orban właśnie przegrał wybory, rosyjska armia utknęła w Ukrainie w martwym punkcie, szanse na zdecydowane zwycięstwo są praktycznie zerowe, a gospodarka Rosji jest w opłakanym stanie" - pisze dziennik "Washington Post".
Jak jednak czytamy, Putin, mimo że mozolnie brnie przez Ukrainę, może zacząć myśleć, że to idealny moment na rozpoczęcie kolejnej wojny, zanim kraje europejskie w pełni się dozbroją, Ukraina opracuje nową broń zdolną do atakowania celów położonych głęboko w Rosji, a w Białym Domu Donald Trump "wciąż będzie traktował NATO jak worek treningowy".
Putin może zaatakować Europę? "Bardziej zagniewana i niebezpieczna"
Wizję przyszłego konfliktu między Rosją a Europą nakreślił w opublikowanym jeszcze w marcu raporcie Eugene Rumer, były oficer amerykańskiego wywiadu ds. Rosji, a obecnie ekspert think tanku Carnegie Endowment for International Peace. Swoją pracę zatytułował: "Wojownicza i osaczona: Rosja po wojnie z Ukrainą".
"Po inwazji na Ukrainę pod fałszywym pretekstem konieczności zapewnienia bezpieczeństwa swojej zachodniej flanki, Rosja jest gotowa wyjść z wojny mniej zabezpieczona, bardziej zagniewana i bardziej niebezpieczna dla Europy niż przed wojną. Jej postrzeganie zagrożenia będzie rzucać długi cień na Europę" - zauważył Rumer.
W niedawnych wywiadach mówił z kolei, że "Europa jest najważniejszym teatrem działań Rosji, to tam koncentruje się energia Putina". Ekspert zaznaczył, że dopóki Putin żyje, Ukraina będzie "niedokończoną sprawą".
"Washington Post" przypomina również słowa sekretarza generalnego NATO. Mark Rutte w 2025 roku ostrzegał, że Rosja "może być gotowa do użycia siły militarnej przeciwko NATO w ciągu pięciu lat".
Putin może wziąć na cel jeden z krajów bałtyckich. Wskazuje na NATO
Według dziennika "Putin jest ryzykantem, co pokazała jego inwazja na Ukrainę". Jak czytamy, rosyjski przywódca może dojść do wniosku, że jego szansa na rzucenie wyzwania NATO i narzucenie nowego porządku dobiega końca.
"Jeśli Putin rzeczywiście chce narzucić swoją wizję bezpieczeństwa kontynentowi, może uznać, że czas nie działa na jego korzyść, ponieważ Europa spieszy się z ponownym zbrojeniem, i może zaatakować bałtyckiego sąsiada, aby pokazać, że Artykuł 5. NATO jest w zasadzie martwy" - ocenił Rumer w swoim raporcie.
Trump a zagrożenie ze strony Rosji. Okazja dla Putina
"Washington Post" zastanawia się, co w razie ewentualnego ataku na Europę zrobiłby Donald Trump. Gazeta przypomina, że prezydent USA nazwał NATO "papierowym tygrysem", którego "Putin się nie boi".
Polityk krytykował Sojusz, co przełożyło się na to, że "Europejczycy wątpią w wiarygodność amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa". Jednocześnie wydana w listopadzie Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA postulowała bezstronność Ameryki w równoważeniu narastającego antagonizmu między Rosją a Europą.
"Transatlantycki rozwód, zanim Europa zbuduje swoją konwencjonalną obronę i rozwiąże problem odstraszania zagrożeń nuklearnych ze strony Rosji bez amerykańskiego parasola nuklearnego, stworzyłby okazję dla Władimira Putina, aby mógł realizować swoje ambicje" - pisał Rumer w swoim raporcie.
"Trump jest tak pochłonięty listą pretensji do NATO, że pozostaje głuchy na to, co może stać się największym kryzysem jego prezydentury i skończyć się utratą Europy" - podsumowuje "Washington Post".
Źródło: "Washington Post", Unian















