W skrócie
- Władimir Putin podczas Wschodniego Forum Ekonomicznego stwierdził, że widzi możliwość osiągnięcia pokoju z Ukrainą i podkreślił konieczność rozmów bezpośrednio między Moskwą a Kijowem.
- Putin przekazał, że rosyjskie służby utrzymują bieżące kontakty z ukraińskimi, głównie na poziomie służb specjalnych, choć Putin ocenił, że najnowsze wypowiedzi ze strony Ukrainy utrudniają dwustronne rozmowy pokojowe.
- Putin określił doniesienia o planowanej mobilizacji w Rosji jako dezinformację i zapewnił, że rosyjska armia nie ma problemów z liczbą chętnych do służby w przeciwieństwie do Ukrainy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Porozumieć się między sobą powinny przede wszystkim Rosja i Ukraina. (...) Koniec końców problem ten powinien być rozwiązany przez zaangażowane w niego strony - powiedział podczas forum we Władywostoku Władimir Putin, podkreślając zaangażowanie w kwestię pokoju w Ukrainie Stanów Zjednoczonych i Chin.
- Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy próbują wnieść swój wkład w rozwiązanie tego problemu. Czy są na to szanse? W mojej opinia tak, są - powiedział Władimir Putin cytowany przez TASS.
Władimir Putin o szansach na porozumienie pokojowe z Ukrainą
Putin powiedział podczas sesji plenarnej Wschodniego Forum Ekonomicznego, że rosyjskie służby utrzymują kontakt z ukraińskimi.
- W jakim stopniu prowadzi to do osiągnięcia porozumienia pokojowego trudno mi w tej chwili powiedzieć, mam na myśli ogłoszenia, które słyszeliśmy w ostatnim czasie ze strony najważniejszych osób w Ukrainie. Ale kontakty faktycznie są utrzymywane na bieżąco, przede wszystkim na linii służb specjalnych - powiedział Putin.
Rosyjski przywódca nawiązał do wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego o tym, że rosyjska przestrzeń powietrzna przestała być bezpieczna dla lotnictwa cywilnego, otwiera się w nowym oknie. We Władywostoku Putin ponownie nazwał to ogłoszenie zapowiedzią terroryzmu państwowego.
- Usłyszeliśmy o groźbach ataku na cywilne statki powietrzne. To oczywiście przejaw terroryzmu państwowego. I to utrudnia, bezwarunkowo, możliwość przeprowadzenia dwustronnych rozmów pokojowych - powiedział.
Putin zaprzecza planom mobilizacji. "Nie ma na dziś takiego scenariusza"
Putin stwierdził także, że doniesienia o planowanej przez Kreml mobilizacji to dezinformacja, która ma wpłynąć na wyniki jesiennych wyborów do Dumy.
Według rosyjskiego przywódcy armia nie ma problemów z liczbą chętnych do służby w przeciwieństwie do sił Ukrainy, która według słów Putina boryka się z dezercją.
- Nie ma na dziś takiego scenariusza, który wymagałby mobilizacji. (...) To atak informacyjny ze strony przeciwnika w związku z wyborami do Dumy Państwowej i próba wpłynięcia na wyniki - powiedział prezydent Rosji.
- Z punktu widzenia liczebności wojskowych nie mamy żadnych problemów. A u przeciwnika w każdym miesiącu "minus" się powiększa. Straty są znacznie wyższe niż liczba ludzi, którzy wstępują w ramach przymusowej mobilizacji, powrotu ze szpitali. Liczba ta to każdego miesiąca "minus" 8-12 tys. osób - stwierdził Putin, dodając, że w Rosji "ludzie dobrowolnie podpisują kontrakty w odróżnieniu od tego, co robi się w Ukrainie".
Gra pozorów czy realny sygnał?
Wypowiedź Władimira Putina wpisuje się w realizowaną przez Kreml strategię dyplomatyczną, którą analitycy wojskowi i politolodzy określają mianem gry pozorów.
Deklaracja ta może mieć jedynie charakter propagandowy, w którym odrzuca się udział Zachodu w rozmowach pokojowych z Ukrainą. Rosja w ten sposób buduje przestrzeń do narzucania swojej wizji pokoju, w której główną rolę odgrywa przejęcie ukraińskiego Donbasu.
Źródło: TASS


















