Przyłapani na gorącym uczynku. Handlowali bronią z frontu w Ukrainie
Rozbiciem zorganizowanej grupy przestępczej zakończyła się specjalna operacja ukraińskich funkcjonariuszy. Jak poinformowały w poniedziałek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Narodowa Policja Ukrainy, przestępcy próbowali sprzedać "jedną z największych partii broni" z terenów przyfrontowych i zostali przyłapani na gorącym uczynku.

W skrócie
- Ukraińskie służby rozbiły zorganizowaną grupę przestępczą handlującą bronią z terenów przyfrontowych.
- Zatrzymano sześciu podejrzanych, skonfiskowano znaczną liczbę broni i amunicji o wartości blisko 900 000 hrywien.
- Przestępcy prowadzili podziemne warsztaty do regeneracji broni i sprzedawali ją lokalnym gangom.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zdaniem śledczych przestępczy proceder został zapoczątkowany przez mieszkańca obwodu kijowskiego, który następnie zaangażował w sprawę swoich znajomych z obwodu dniepropietrowskiego.
Do rozbicia grupy doszło dzięki funkcjonariuszom Narodowej Policji Ukrainy, technikom ds. materiałów wybuchowych, psom tropiącym oraz specjalnemu oddziałowi policji z obwodu kijowskiego. W prace zaangażowała się też Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.
Zatrzymano szefa grupy, jego dwóch wspólników, a także trzech przestępców niższej rangi. Jak czytamy w komunikacie Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, osoby te zostały przyłapane "na gorącym uczynku", w chwili przekazywania broni.
Przestępcy przyłapani przez ukraińskie służby. Handlowali bronią
Policja przekazała w komunikacie, że służbom udało się skonfiskować 11 sztuk broni automatycznej, 15 sztuk broni gwintowanej,14 pistoletów różnych typów, pięć rewolwerów, 40 sztuk broni gładkolufowej, dwa granatniki, 36 granatów, 24 zapalniki różnych typów, a także blisko 13 000 sztuk nabojów.
Wśród zarekwirowanych przedmiotów znalazły się także m.in. tłumiki do broni palnej, sprzęt do produkcji amunicji oraz telefony komórkowe. Skonfiskowano również sześć samochodów i gotówkę. Wartość znalezionego arsenału oszacowano na niemal 900 000 hrywien (ok. 75 tys. złotych).
Przestępcy w rękach ukraińskich służb. Zajmowali się handlem bronią z frontu
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przekazała natomiast, że aby odnowić broń w celu dalszej sprzedaży, przestępcy założyli podziemne warsztaty na terenie swoich posesji. Części zamienne zamawiali za pośrednictwem specjalistycznych platform internetowych.
Następnie, po odnowieniu broni, szukali kupców. Zdaniem SBU przedmioty trafiały najczęściej do lokalnych gangów, których przedstawiciele mogli wykorzystać nabytą broń do popełnienia przestępstw.











