Przeszukania u szefa biura Zełenskiego. W akcji służby antykorupcyjne
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) prowadzą przeszukania u Andrija Jermaka, szefa biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, w dzielnicy rządowej w Kijowie - poinformował w piątek portal Ukrainska Prawda. Doniesienia mediów potwierdził sam Jermak, zapewniając, że "w pełni współpracuje ze służbami".

W skrócie
- Pracownicy Narodowego Biura Antykorupcyjnego i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej przeprowadzili przeszukanie w domu Andrija Jermaka, szefa biura prezydenta Ukrainy.
- Jermak współpracuje z organami ścigania, zapewniając pełny dostęp do mieszkania podczas czynności służbowych.
- Afera korupcyjna w sektorze energetycznym doprowadziła do dymisji ministrów i ujawnienia procederu prania pieniędzy przez urzędników.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Na nagraniu wideo, opublikowanym przez Ukraińską Prawdę, widać, jak na teren dzielnicy rządowej wchodzi około 10 pracowników NABU i SAP.
"Dziś NABU i SAPO rzeczywiście prowadzą czynności procesowe w moim domu. Śledczy nie napotykają żadnych przeszkód" - zapewnił we wpisie w mediach społecznościowych Andrij Jermak.
Współpracownik Zełenskiego dodał, że agenci dostali pełny dostęp do mieszkania. "Moi prawnicy są na miejscu i współpracują z funkcjonariuszami organów ścigania. Z mojej strony zapewniam pełną współpracę" - podsumował.
SAP i NABU. Warunek wstąpienia do Unii
Utworzone w 2014 r. NABU zajmuje się zwalczaniem korupcji na najwyższych szczeblach władzy, prowadząc śledztwa wobec urzędników państwowych, polityków i menedżerów państwowych spółek.
Powstanie urzędu było jednym z warunków współpracy Ukrainy z UE i MFW. SAP nadzoruje te postępowania i kieruje akty oskarżenia do sądu.
Skandal korupcyjny w Ukrainie. Ministrowie podali się do dymisji
W listopadzie, w Ukrainie wybuchła afera korupcyjna, w krajowym sektorze energetycznym. Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) poinformowało, że w sprawie podejrzanych jest siedem osób, a pięć osób zatrzymano.
NABU podało, że udokumentowało, jak członkowie organizacji przestępczej przekazywali pieniądze byłemu wicepremierowi Ukrainy Ołeksijowi Czernyszowowi.
W związku z tym 12 listopada w ukraińskim państwowym operatorze elektrowni jądrowych, Enerhoatomie, do dymisji podali się minister sprawiedliwości Herman Hałuszczenko i minister energetyki Switłana Hrynczuk. Ich ustąpienia zażądał Zełenski.
Według ustaleń śledczych uczestnicy procederu pobierali od kontrahentów Enerhoatomu łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez który - jak ustalono - przeszło około 100 mln dolarów.
Afera korupcyjna w Ukrainie. Zatrzymano pięć osób
W śledztwie figuruje nazwisko Tymura Mindicza - biznesmena i współpracownika prezydenta Zełenskiego. Uważany jest on za organizatora całego procederu.
Media informowały, że wyjechał on za granicę na kilka godzin przed przeszukaniami u uczestników afery. Prokuratorzy SAP podali, że Mindicz nawiązał kontakty z ówczesnym ministrem energetyki (do 17 lipca 2025 roku), a późniejszym ministrem sprawiedliwości - Hałuszczenką.
Za jego pośrednictwem Mindicz miał sprawować kontrolę nad przepływami finansowymi w sektorze gazowym i energetycznym Ukrainy. Hałuszczenko miał korzystać z usług Mindicza w celu prania brudnych pieniędzy za pośrednictwem pełnomocnika doradcy ministra energetyki Ihora Myroniuka.













