Problemy Rosji na froncie. "Ofensywa najsłabsza ze wszystkich do tej pory"
Choć Rosja jest w stanie kontynuować zdecydowane ataki na froncie, eksperci przewidują, że nie należy spodziewać się jej szybkich postępów. Jak wskazują, Moskwa ma problemy z rotacją personelu wojskowego, niezbędną do przeprowadzenia ofensywy na dużą skalę. Żołnierze obecni na froncie przebywają na nim bowiem od lata zeszłego roku.

Wiosna - na przykładzie ostatnich lat - to czas spodziewanej ofensywy wojsk rosyjskich. Pawło Narożnyj, założyciel organizacji "Reactive Mail" oraz ekspert wojskowy, ocenił jednak, że ta tegoroczna zapowiada się na o wiele słabszą od dotychczasowych.
- Większość rosyjskich jednostek jest na froncie od bardzo dawna. Są tam od lata i nie było żadnej rotacji, w dodatku poniesiono ogromne straty - przekonuje.
Jak dodaje, większość jednostek musi zostać teraz wycofana w celu odbudowy i uzupełnienia personelu. - Jest już połowa marca, powinno to być zrobione przedwczoraj, ale tego nie zrobiono. Biorąc to pod uwagę, stawiam bardzo ostrożną prognozę, że wiosenna rosyjska ofensywa będzie, ale najsłabsza ze wszystkich lat inwazji - ocenia Narożny.
Wojna Ukraina - Rosja. "Potężne ataki są nieskuteczne"
Komentując aktualną sytuację na froncie, zauważa, że najgorętszym odcinkiem jest obecnie Konstantynówka w obwodzie donieckim - a nie Pokrowsk czy Myrnohrad. Według niego to właśnie w tym rejonie toczy się aktualnie najwięcej starć.
- Walczyli o Pokrowsk bardzo długo, przez około półtora roku toczyły się aktywne walki. I nie mogli się tam dostać z powodu rozmiękczenia podłoża. Mogą dowozić ludzi na linię frontu, ale te potężne ataki są nieskuteczne - dodaje Narożny.
Jak tłumaczy, Rosjanie przybywają na linię frontu z bronią strzelecką i chcą odsłonić ukraińskie pozycje, które następnie miałyby zostać zaatakowane za pomocą dronów. - Ale te też mają trudności, bo nie mają Starlinka. Z kolei ukraińskie drony, artyleria i bomby lotnicze nadlatują nad nimi - dodaje.
Wojna w Ukrainie. Kijów broni Konstantynówki
Przed kilkoma dniami analitycy Instytutu Badań nad Wojną donosili o postępach Sił Obronnych Ukrainy w obwodzie donieckim - w szczególności właśnie w rejonie Konstantynówki. Według ekspertów ukraińscy obrońcy posuwali się naprzód na południowych obrzeżach miasta.
Ekspert wojskowy Andrij Kramarow oznajmił, że strategiczny cel Federacji Rosyjskiej na tym odcinku nie uległ zmianie. Rosjanie planują zdobyć to miasto, aby posunąć się dalej w kierunku Słowiańska.














