Poważne problemy Ukrainy. "Stoi przed niemożliwym wyborem"
Ukraina nie jest już w stanie chronić swoich najmłodszych żołnierzy i wysyła ich w rejony zagrożenia - informuje "Wall Street Journal". Jak dodano, Kijów stoi przed "niemożliwym wyborem": chronić i kształcić młode pokolenie czy zapewnić stały dopływ ludzi na front. W efekcie coraz częściej giną żołnierze w wieku 18-19 lat.

W pierwszych latach rosyjskiej inwazji Ukraina starała się trzymać swoich najmłodszych żołnierzy z dala od linii frontu. Przede wszystkim dlatego, że byli oni potrzebni w perspektywie odbudowy kraju po wojnie. Teraz jednak sytuacja się zmieniła.
Wojna w Ukrainie. "Niemożliwy wybór"
Poważny niedobór personelu i nieustanna ofensywa Rosji zmusiły ukraińskich dowódców do coraz częstszego wysyłania najmłodszych wojskowych do miejsc zagrożenia - pisze "The Wall Street Journal".
"To obrazuje niemożliwy wybór, przed którym stoi Ukraina po czterech latach wojny, która wyniszczyła jej zawodową armię: jak chronić i kształcić młode pokolenie, zapewniając jednocześnie stały dopływ ludzi na linię frontu" - zauważono w publikacji.
Większość mężczyzn gotowych do walki zaciągnęła się już dawno temu. Jednostki piechoty są pełne starszych mężczyzn, niezdolnych do wyczerpujących misji bojowych. Okres służby na froncie został znacznie wydłużony, co pogłębia zmęczenie. Wielu mężczyzn ukrywa się lub zapłaciło łapówki, aby nielegalnie opuścić kraj.
Wojna Ukraina - Rosja. Wielu rannych, ucieczki, dezercje
Minister obrony Mychajło Fedorow powiedział niedawno, że dwa miliony Ukraińców uchyla się od poboru, a ponad 200 tys. żołnierzy zdezerterowało, co stanowi około jedną piątą całkowitej liczebności sił zbrojnych.
- Potencjał na froncie jest prawdopodobnie najważniejszym czynnikiem, który zadecyduje o tym, jak rozwinie się sytuacja na polu bitwy w 2026 roku. A także o tym, jak daleko Rosja może się posunąć - powiedział Rob Lee, starszy pracownik naukowy w Instytucie Badań nad Polityką Zagraniczną.
Od zeszłego roku setki młodych Ukraińców zapisało się do programu dla osób w wieku od 18 do 24 lat, dołączając do różnych brygad. Z powodu niedoboru piechoty, dowódcy wysłali wielu z nich w sam środek rosyjskiej ofensywy. W rezultacie wielu zginęło, inni zostali poważnie ranni, w tym doznając trwałego uszczerbku na zdrowiu. Powiększyła się także liczba dezercji.
Ukraińskie jednostki pozwalały rekrutom w wieku od 18 do 24 lat odbyć sześciomiesięczną służbę w oddziałach dronów, z dala od frontu. Jednak zapotrzebowanie na pierwszej linii ciągle wzrasta.
Wojna w Ukrainie. Kontrakty dla wojskowych w wieku 18-24 lata
Wiosną ub. ukraińskie media pisały o Kyryle Horbence, który zaraz po ukończeniu 18 lat przystąpił do przyspieszonego programu szkoleniowego dla najmłodszych rekrutów. Liczył, że doświadczenia na froncie pomogą mu dostać się do akademii wojskowej, na którą nie miał pieniędzy.
Niecałe sześć miesięcy później Horbenko zginął w wyniku ostrzału artyleryjskiego pod Pokrowskiem. Ponieważ jego ciała nie udało się odnaleźć, rodzina nie otrzymała żadnych odszkodowań od rządu ani oficjalnego potwierdzenia jego śmierci.
Jak informuje agencja UNIAN, w lutym 2025 roku uruchomiono kontrakty dla Ukraińców w wieku 18-24 lat. Ministerstwo Obrony Narodowej zaznaczyło, że przewidują one wypłatę miliona hrywien (ok. 82 tys. zł), z czego 200 tys. jest wypłacane od razu, a reszta w trakcie służby.
Kontrakty następnie rozszerzono. Obecnie każdy młody wolontariusz może wybrać dowolną brygadę.












