W skrócie
- Charków, otwiera się w nowym oknie został zaatakowany przez Rosję, w wyniku czego zginęło co najmniej dziewięć osób, a uszkodzeniu uległo kilkadziesiąt domów prywatnych oraz magazyn.
- Na okupowanym Krymie odnotowano eksplozje, w tym w pobliżu zakładu Krymski Tytan oraz w rejonach lotnisk wojskowych Kacza i Saki.
- W Moskwie po ataku dronów na rafinerię ropy wystąpił pożar i zaobserwowano opady ropy, które wywołały zaniepokojenie wśród mieszkańców.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O rosyjskich atakach na Charków poinformował mer miasta Ihor Terechow. Bomby kasetowe zostały wystrzelone w kierunku obwodu charkowskiego o godzinie 3.28.
"W wyniku ataku KAB (rosyjskich bomb lotniczych - red.) uszkodzonych zostało około 15 domów prywatnych i magazyn. Trwają dalsze badania terenu wokół ostrzału" - napisał Terechow.
Rosja zaatakowała Charków. Uszkodzono dziesiątki domów, są ofiary
Przed godziną 6 mer Charkowa poinformował, że zginęło co najmniej sześć osób. Uszkodzonych zostało ponad 40 prywatnych domów. Przed godziną 7 bilans ofiar wzrósł do dziewięciu.
Charków jest regularnie atakowany przez rosyjskie drony i bomby lotnicze. W niedzielę wojska nieprzyjaciela przeprowadziły nalot na jedną z dzielnic miasta, który poskutkował uszkodzeniem fabryki.
W nocy z czwartku na piątek - poza Charkowem - eksplozje słychać było również na okupowanym Krymie. Jak poinformowała Ukraińska Prawda, na terenach zajmowanych przez Rosjan wybuchły pożary.
Eksplozje na Krymie. Wybuchy w pobliżu kluczowego zakładu
Z relacji mieszkańców wynika, że serię wybuchów słychać było między innymi w Sewastopolu. Ze względu na kryzysową sytuację Rosjanie podjęli decyzję o zastosowaniu systemów obrony powietrznej.
Wybuchy odnotowano też w Armiańsku, m.in. w pobliżu firmy Krymski Tytan, czyli największego w Europie Wschodniej zakładu produkującego kwas siarkowy i dwutlenek tytanu. Eksplozje słyszane były w rejonie lotnisk wojskowych Kacza i Saki.
"Prawdopodobnie wysadzona została także stacja benzynowa między Perekopem a Armiańskiem, widoczny jest pożar" - podała Ukraińska Prawda. Przedstawiciele władz okupacyjnych na Krymie dotychczas nie skomentowali tych wydarzeń.
W środę ukraińskie drony zaatakowały moskiewską rafinerię ropy naftowej, powodując pożar na terenie zakładu. Ze względu na sytuację w niektórych dzielnicach Moskwy pojawił się "deszcz ropy", który wywołał niepokój wśród mieszkańców.
Źródła: RBC-Ukraina, Ukraińska Prawda














