W skrócie
- W rosyjskim ataku rakietowym na prywatny poligon w obwodzie kijowskim zginęło co najmniej 10 osób, a około 100 zostało rannych.
- W miejscu ataku przebywali przedstawiciele ukraińskiego przemysłu obronnego podczas wydarzenia określanego przez media jako wystawa uzbrojenia, które nie było organizowane przez ukraińskie struktury wojskowe.
- Prokuratura Ukrainy wszczęła dwa śledztwa: jedno dotyczące rosyjskiej zbrodni wojennej, drugie możliwego niedopełnienia obowiązków przez organizatorów wydarzenia.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do ataku doszło w piątek około godz. 11:30 czasu lokalnego w rejonie buczańskim. Rosjanie wystrzelili z kierunku północnego trzy rakiety balistyczne typu Iskander-M lub pociski systemu S-400. Ukraińskiej obronie przeciwlotniczej udało się przechwycić jeden z nich. Dwa pozostałe trafiły w cel.
Rosyjski atak na obwód kijowski. Wzrosła liczba ofiar i rannych
Najnowszy bilans przekazał prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko. Jak poinformował, w wyniku uderzenia zginęło 10 osób, a około 100 odniosło obrażenia o różnym stopniu ciężkości. Zastrzegł, że liczby mogą jeszcze ulec zmianie.
Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował o sześciu zabitych i dziesiątkach rannych. Służby ratunkowe przez kilka godzin przeszukiwały miejsce uderzenia i udzielały pomocy poszkodowanym.
Rosyjskie rakiety uszkodziły również zabudowania znajdujące się w pobliżu. Według władz obwodu kijowskiego zniszczenia odnotowano w 27 prywatnych domach i 44 pojazdach. Na miejscu pracują ratownicy, policja, medycy oraz przedstawiciele prokuratury.
Atak na wystawę uzbrojenia pod Kijowem. Sztab Generalny zabiera głos
Ukraińska Rada Zbrojeniowa potwierdziła, że w zaatakowanym miejscu przebywali przedstawiciele krajowego przemysłu obronnego. Rada zaznaczyła jednocześnie, że nie była organizatorem spotkania.
Ukraińskie media określają wydarzenie jako wystawę uzbrojenia. Według pojawiających się relacji miała ona odbywać się na terenie prywatnego poligonu. Oficjalnie Sztab Generalny Ukrainy mówi jednak o prywatnym kompleksie cywilnym, który nie znajdował się pod zarządem Sił Obrony Ukrainy.
- Zaatakowany przez wroga obiekt cywilny nie należy do struktur Sił Obrony Ukrainy. Jest to jednak nasz wspólny ból - przekazał rzecznik ukraińskiego Sztabu Generalnego Dmytro Łychowij.
Przedstawiciel ukraińskiej armii zaznaczył, że podczas organizowania podobnych wydarzeń należy uwzględniać ryzyko rosyjskiego ataku i zapewnić uczestnikom dostęp do schronów. Przypomniał również, że w ukraińskich siłach zbrojnych od dłuższego czasu obowiązuje zakaz organizowania dużych zgromadzeń.
Atak na poligon pod Kijowem. Prokuratura wszczęła dwa śledztwa
Ukraińska prokuratura wszczęła postępowanie dotyczące rosyjskiej zbrodni wojennej. Jednocześnie prowadzone jest drugie śledztwo, dotyczące możliwego niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za organizację wydarzenia.
Śledczy mają ustalić, kto zdecydował o przeprowadzeniu wystawy, kto zatwierdził jej miejsce, termin i formę oraz jakie środki bezpieczeństwa zapewniono uczestnikom. Sprawdzone zostanie również, czy organizatorzy właściwie ocenili zagrożenie związane z możliwością rosyjskiego ataku.
- Wojna nie zwalnia z odpowiedzialności za decyzje. Przeciwnie, wymaga maksymalnego profesjonalizmu, ostrożności i świadomości każdego kroku - podkreślił prokurator generalny Rusłan Krawczenko.
Źródło: "Ukrainska Pravda"












