Plan pokojowy dla Ukrainy. Europa opracowuje własną propozycję
Państwa europejskie pracują nad własnym planem pokojowym, będącym odpowiedzią na propozycję zakończenia konfliktu przedstawioną przez administrację Donalda Trumpa - przekazał niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung", powołując się na źródło w rządzie. Tym samym potwierdził on wcześniejsze doniesienia agencji Reutera w tej sprawie.

W skrócie
- Kraje europejskie pracują nad własnym planem pokojowym dla Ukrainy, stanowiącym alternatywę wobec propozycji USA.
- Kanclerz Niemiec Friedrich Merz odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem USA Donaldem Trumpem w tej sprawie.
- Amerykański plan przewiduje między innymi rezygnację Ukrainy z wejścia do NATO oraz oddanie części terytorium Rosji w zamian za gwarancje bezpieczeństwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"SZ", który powiadomił o tym w piątek, nie sprecyzował, jakie państwa uczestniczą w pracach nad dokumentem.
Wcześniej tego dnia Reuters poinformował, że Ukraina, Francja, Niemcy i Wielka Brytania pracują nad propozycją alternatywną wobec amerykańskiego 28-punktowego planu pokojowego.
Jedno ze źródeł powiedziało agencji, że w wypracowaniu alternatywnej propozycji prawdopodobnie wezmą udział również inne kraje europejskie.
Kanclerz Niemiec rozmawiał z Donaldem Trumpem
Z doniesień niemieckiej prasy wynika, że Berlin był zaskoczony amerykańskim planem pokojowym.
Kanclerz Friedrich Merz konsultował się w piątek od godzin porannych z przywódcami innych państw - i jako pierwszy europejski szef rządu przeprowadził rozmowę telefoniczną z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Rozmowa ta miała trwać około 15 minut.
Merz przekazał po niej w mediach społecznościowych, że poinformuje o szczegółach tej rozmowy europejskich partnerów. Według doniesień mediów strony miały uzgodnić, że Niemcy i USA zorganizują konsultacje na szczeblu doradców.
Plan pokojowy dla Ukrainy. USA przedstawiły dokument
Portal Axios opublikował w czwartek szczegóły 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy, negocjowanego przez USA i Rosję. Zgodnie z nim Kijów ma zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium.
W zamian strona ukraińska mogłaby liczyć na gwarancje bezpieczeństwa, które - w ocenie serwisu - są zbliżone do tych obowiązujących w ramach NATO.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w orędziu skierowanym do narodu powiedział, że Ukraina stoi w obliczu "jednego z najtrudniejszych momentów" w swojej historii, mając wybór "albo utrata godności albo ryzyko utraty kluczowego partnera". Z kolei prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził, że plan przedstawiony przez Trumpa mógłby być "podstawą do ostatecznego porozumienia".












