Paraliż Krymu, może dojść do "szokujących zdarzeń". Ekspert kreśli wizje
Ukraińskie siły zbrojne coraz skuteczniej atakują Rosjan na okupowanym przez nich Krymie, głównie dzięki wykorzystaniu dronów wspieranych przez sztuczną inteligencję. Zdaniem eksperta może tam dojść do "szokujących zdarzeń". Według analiz, coraz bardziej prawdopodobna jest blokada półwyspu, "letni blackout paliwowy" i wyparcie rosyjskich wojsk z Kosy Kinburnskiej.

W skrócie
- Ukraińskie wojsko coraz skuteczniej wykorzystuje drony wspierane sztuczną inteligencją do atakowania rosyjskich pozycji na Krymie, co prowadzi do pogłębiającego się kryzysu paliwowego na półwyspie.
- Eksperci podkreślają, że drony AI umożliwiają precyzyjne ataki na rosyjską infrastrukturę wojskową, co ogranicza możliwości logistyczne Rosjan i zmusza ich do nocnych działań na kluczowych szlakach transportowych.
- Według analiz możliwe jest wyparcie Rosjan z Kosy Kinburnskiej, a Most Krymski pozostaje celem regularnych ataków, które ograniczają jego użyteczność.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ukraiński portal TSN.ua opisuje sytuację panującą na okupowanym przez Rosję od 2014 roku Krymie. W artykule wskazano, że sytuacja na półwyspie jest "coraz bardziej napięta" i stale się pogarsza. Największy wpływ ma na to kryzys paliwowy, wywołany skutecznymi atakami ukraińskiego wojska przy pomocy dronów.
Pojawiły się także nieoficjalne doniesienia o tym, że rosyjskie wojska wycofują się z Kosy Kinburnskiej, może także dojść do blokady Krymu.
Ataki na okupowany przez Rosję teren. "Tam jest blackout"
Półwysep Kinburnski i wieńcząca go mierzeja o tej samej nazwie to teren na południu Ukrainy, okupowany od 2022 roku, który oddziela ujście Dniepru i Bohu do Morza Czarnego. Teren podzielony jest między dwa regiony - obwód mikołajowski i obwód chersoński.
Rosjanie mogli stamtąd blokować ruch statków handlowych z portów w Mikołajowie i Chersoniu czy prowadzić regularny ostrzał artyleryjski i rakietowy ukraińskich miast położonych na południu kraju.
Cytowany w tekście ekspert wojskowy Igor Romanenko wyjaśniał, że w porównaniu z prowadzoną ukraińską kontrofensywą w 2023 roku, kiedy nie było możliwe przecięcie korytarza lądowego Rosji z Krymem, po dokładnych analizach i wyciągniętych przez stronę ukraińską wnioskach "dzieją się rzeczy strategiczne". W podobnym tonie wypowiadał się też wcześniej Ołeksandr Syrski, naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy.
- Tam jest blackout, porównywalny do tego, który Rosja próbuje zgotować Ukrainie przez przez kilka ostatnich zim, ostatnio szczególnie dla Kijowa. Teraz ukraińskie wojsko przeprowadza coś, co można nazwać letnim blackoutem paliwowym - wskazał Romanenko.
- Sytuacja zmienia się na naszą korzyść poprzez wprowadzenie nowych technologii. Kluczowe jest wykorzystywanie dronów, nie tylko Hornetów, ale także tych dronów wyposażonych w sztuczną inteligencję - podkreśla ekspert wojskowy.
Ukraińskie drony z wykorzystaniem AI. Wskazano kluczowy etap
Ekspert wyjaśnia, że takie bezzałogowce mogą działać autonomicznie, a AI wykonuje najtrudniejszy i najbardziej złożony etap końcowy, czyli namierzanie celów.
- Drony ze sztuczną inteligencją sprawdzają się w przypadku konkretnych celów: ciężarówek, pojazdów opancerzonych czy cystern - wyliczał.
Dzięki temu, możliwe są częstsze i skuteczniejsze ataki na rosyjską infrastrukturę nie tylko na drogach, ale też na kolei. Romanenko wyjaśnia, że rosyjski szlak lądowy, który łączy m.in. Rostów nad Donem czy Symferopol z Mostem Krymskim, jest kluczowy dla logistyki rosyjskiego wojska.
- Rosjanie coraz częściej nazywają to "drogą śmierci" - twierdzi rozmówca TSN.ua. Według niego, po tym szlaku poruszają się już głównie rosyjscy żołnierze pod osłoną nocy.
Dodaje, że stan dróg jest taki, że Rosjanie praktycznie wstrzymali ich użytkowanie dla ludności cywilnej, wojsko porusza się tym odcinkiem w nocy, a podróż odbywa się przy użyciu oddzielnych jednostek sprzętu.
- Rozmieszczają wzdłuż drogi swoich żołnierzy z karabinami, karabinami maszynowymi i karabinami szturmowymi, aby zestrzeliwać drony. Jak dotąd jednak nie udało im się znaleźć skutecznej ochrony przed dronami - mówił.
Rosjanie wypierani z Kosy Kinburskiej. Ekspert o znaczeniu Mostu Krymskiego
Zdaniem analityka, w najbliższym czasie możliwe jest wyparcie Rosjan z Kosy Kinburnskiej, a co do Mostu Krymskiego - może wystarczyć stały ostrzał, aby był w "ciągłym remoncie".
- Aby znacząco uszkodzić lub wysadzić Most Krymski, trzeba włożyć dużo wysiłku i zasobów, a są one potrzebne do realizacji zadań priorytetowych. Most Krymski nie działa z pełną wydajnością po poprzednich uderzeniach. A ci, którzy próbują teraz opuścić Krym, przeciążają go, co zresztą stwarza problemy dla wojska, które próbuje go wykorzystać do przewozu ładunków wojskowych. Dlatego warto go atakować, aby nie spełniał w pełni swojej funkcji i był w remoncie - mówi ekspert wojskowy.
Źródło: TSN.ua
Dodaje, że most może być pod coraz większym naporem naporem z powodu Rosjan, którzy masowo będą próbowali wrócić do Rosji. Może to doprowadzić do jego dalszych uszkodzeń, włącznie z zawaleniem.
- W czasach sowieckich istniała taka broszura-przewodnik "Piechotą po Krymie" i myślę, że nadszedł czas, aby Rosjanie poszukali jej w archiwach i zadbali o swoje zdrowie poprzez spacery - podsumował Romanenko.
Wcześniej o rozpoczętym wycofywaniu się Rosji pisał francuski portal France24. Francuscy dziennikarze wskazali, odwrót z Kosy Kinburnskiej to jasny sygnał, że Rosja definitywnie porzuciła plany ofensywy morskiej lub lądowej w kierunku Odessy. Podobne doniesienia przekazywał także ukraiński ruch partyzancki Atesz.















