Ogromny problem Ukrainy. Potencjalni żołnierze uciekają za granicę
- Mamy ogromne problemy z żołnierzami, z zasobami ludzkimi - poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko w trakcie wywiadu dla Axel Springer Global Reporters Network. Wezwał on do obniżenia wieku poborowego, wskazując, że Rosja nieustannie atakuje Ukrainę. - To jak w grze komputerowej. Oni po prostu idą falami, nie przejmują się poległymi żołnierzami. A my... Szukamy graczy - powiedział.

W skrócie
- Mer Kijowa Witalij Kliczko ostrzega, że Ukraina boryka się z poważnym brakiem żołnierzy i apeluje o obniżenie wieku poborowego.
- Sytuację pogarszają masowe wyjazdy młodych mężczyzn za granicę oraz zmiana przepisów umożliwiająca im opuszczanie kraju.
- Rosyjskie wojska prowadzą bezwzględną ofensywę, podczas gdy Ukraina staje przed wyzwaniem wzmocnienia swoich sił zbrojnych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Mer Kijowa Witalij Kliczko udzielił wywiadu dla Axel Springer Global Reporters Network, wskazując, że należy obniżyć wiek poborowy. W jego ocenie Ukraina stoi w obliczu pogłębiającego się niedoboru żołnierzy.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, mobilizacja na Ukrainie obejmuje mężczyzn w wieku od 25 do 60 lat, którzy są zdolni do odbywania służby wojskowej. - Można by obniżyć tę granicę o rok lub dwa, do 23 lub 22 lat - powiedział Kliczko, wskazując, że nie jest zwolennikiem tego, aby na front wysyłać 18-latków lub młodszych chłopaków.
Ukrainie brakuje żołnierzy. Mer Kijowa wskazał przyczynę
Poinformował, że rekordowa liczba mężczyzn w obawie przed wojną uciekła do innych krajów europejskich. W związku z tą sytuacją w Ukrainie występują obecnie "ogromne problemy z żołnierzami, z zasobami ludzkimi".
Zaznaczył, że jest to związane z wydanym w sierpniu dekretem rządowym, który pozwolił mężczyznom w wieku od 18 do 22 lat na opuszczenie kraju. Po wejściu w życie nowych przepisów miał nastąpić "gwałtowny wzrost" liczby Ukraińców szukających ochrony w krajach Unii Europejskiej.
Dane Eurostatu pokazują, że we wrześniu ochronę tymczasową w państwach unijnych - przede wszystkim w Niemczech i w Polsce - uzyskało 79 205 obywateli państw trzecich, którzy uciekli z Ukrainy w wyniku rosyjskiej inwazji. To wzrost o 49 proc. w porównaniu z sierpniem 2025 roku oraz największa miesięczna liczba nowych decyzji od sierpnia 2023 roku.
- Bylibyśmy szczęśliwi, gdyby wróciła połowa młodych ludzi - skomentował Kliczko. - Ale do tego potrzebujemy pokoju, miejsc pracy i dobrej jakości życia. Po wojnie stoją przed nami ogromne wyzwania - wskazał.
"Jak w grze komputerowej". Kliczko zdradził strategię Rosjan
Mer Kijowa zaznaczył, że po blisko czterech latach wojny Ukraina jest znacznie osłabiona. W jego ocenie niezbędne jest uzupełnienie szeregów, ponieważ "rosyjscy żołnierze są nieubłagalni". - To jak w grze komputerowej. Oni po prostu idą falami, nie przejmują się poległymi żołnierzami. A my... Szukamy graczy - opisywał.
Jednocześnie coraz bardziej zauważalna staje się dysproporcja między zasobami ludzkimi Ukrainy a siłami Rosji. - Broniliśmy naszego kraju skutecznie przez prawie cztery lata, ale jest to trudne - powiedział Kliczko, wskazując, że Ukraińcy nadal mają w sobie odwagę, aby bronić swojego kraju.
Źródła: "Politico", Eurostat











