Nocna wymiana ciosów. Rosja uderzyła w port, nastąpił odwet
Ostatniej nocy Rosjanie zaatakowali strategiczny port w Izmaile oraz uderzyli w Charków. Odwetowe działania podjął Kijów - ukraińskie drony leciały między innymi w kierunku Moskwy. Syreny alarmowe zawyły jeszcze w kilku innych regionach Rosji. Wołodymyr Zełenski zapewnia, że budżet wojenny Putina "nie wystarczy na zawsze".

W skrócie
- W nocy doszło do rosyjskich ataków na port w Izmaile i Charków, a także ukraińskich nalotów dronami kierowanych między innymi na Moskwę.
- Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła prawie wszystkie wrogie cele w okolicach Izmaile, a w Charkowie uratowano dwie osoby po ataku.
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że rosyjski budżet wojenny nie pozwoli na prowadzenie wojny bez końca.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Izmaił to strategiczna i przez to często atakowana lokalizacja. Znajduje się tam największy ukraiński port nad Dunajem.
Lokalne władze przekazały, że w wyniku rosyjskiego nalotu doszło do uszkodzenia obiektów infrastruktury portowej.
Ukraińska obrona przeciwlotnicza strąciła niemal wszystkie wrogie cele. "Na szczęście nie ma ofiar ani poważniejszych zniszczeń" - poinformowały lokalne władze.
Tej nocy Rosjanie uderzyli również na Charków na północnym wschodzie kraju. Uratowano dwie osoby, a jedna może wciąż znajdować się pod gruzami - poinformował na Telegramie mer miasta Ihor Terechow.
Nocne naloty w Rosji. Drony zmierzały w stronę Moskwy
Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał na Telegramie, że zestrzelono cztery drony zmierzające w stronę stolicy. Na miejsce wysłano służby ratunkowe, jednak nie podano żadnych dodatkowych szczegółów.
Podobny atak na Moskwę miał miejsce w miniony weekend. W odpowiedzi Rosja uderzyła rakietami i dronami w Odessę oraz Dniepr, niszcząc budynki mieszkalne i raniąc kilkadziesiąt osób.
Z kolei w graniczącym z Ukrainą obwodzie kurskim po ataku w poniedziałek wieczorem zginęła kobieta, a dwie osoby zostały ranne - poinformował tamtejszy sztab operacyjny.
Lokalne rosyjskie władze donoszą w mediach społecznościowych, że celem ataków dronów stały się także obwód rostowski na południu kraju oraz obwód jarosławski na północny wschód od Moskwy.
W obwodzie jarosławskim, gdzie znajduje się rosyjska infrastruktura rafineryjna, gubernator Michaił Jewrajew ostrzegł kierowców zmierzających w stronę Moskwy przed zagrożeniem ze strony bezzałogowców.
Wołodymyr Zełenski: Budżet wojenny Putina nie wystarczy na zawsze
Ukraina od dłuższego czasu dąży do odcięcia Rosji od zysków ze sprzedaży surowców energetycznych. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski napisał w nocy na platformie X, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy rosyjskie moce rafineryjne spadły o 10 proc., a część szybów naftowych została zamknięta.
"Władimir Putin zbudował oczywiście wojenny budżet, ale z pewnością nie wystarczy on, by prowadzić wojnę w nieskończoność" - ocenił Zełenski.
Wysiłki pokojowe mające na celu zakończenie wojny, która rozpoczęła się od rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, utknęły w martwym punkcie. Obie strony oskarżają się wzajemnie o regularne ataki na cele wojskowe, cywilne i energetyczne. Zarówno Kijów, jak i Moskwa zaprzeczają, jakoby celowo brały na cel ludność cywilną.
Źródło: Reuters











![Mam pytanie do Krzysztofa Stanowskiego: Serio? [OPINIA]](https://i.iplsc.com/000MWUDP7AXR4A2I-C401.webp)


