Niszczycielski lot "flamingów". Ukraina trafiła cel oddalony o 1500 km
Podczas nocnego ataku siły ukraińskie wystrzeliły pociski F-5 Flamingo, które z powodzeniem trafiły w strategiczny obiekt w głębi Rosji, oddalony o ponad 1500 km od granicy. Zakład ten produkował sprzęt wykorzystywany przez rosyjską armię, w tym systemy zabezpieczeń i elementy nawigacyjne.

W skrócie
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o efektach operacji "Deep Strike", podczas której ukraińskie siły użyły pocisków manewrujących F-5 Flamingo.
- Według Zełenskiego zaatakowany obiekt produkował systemy zabezpieczeń, automatykę, urządzenia niskonapięciowe oraz elementy nawigacyjne wykorzystywane przez rosyjską armię.
- Rosyjskie media informowały o wybuchach i pożarze, a w nocy w 18 obwodach Rosji ogłoszono alarm lotniczy oraz wydano ostrzeżenia o zagrożeniu rakietowym w 16 regionach.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o efektach operacji "Deep Strike", dokonanej przez ukraińskie siły w nocy z poniedziałku na wtorek.
"Nasze dalekosiężne sankcje nadal są w pełni uzasadnioną odpowiedzią na rosyjskie ataki" - napisał Zełenski na platformie Telegram.
Ukraina wystrzeliła pociski "Flamingo". Pokonały odległość ponad 1500 km
"Przeprowadzono bojowe wystrzelenia pocisków manewrujących F-5 Flamingo w kierunku kilku celów wroga, w szczególności obiektów kompleksu wojskowo-przemysłowego w Czeboksarach" - poinformował prezydent Ukrainy.
Ukraińskie "flamingi", jak dodał, pokonały odległość ponad 1500 km. Prezydent wskazał strategiczne znaczenie obiektu dla Rosji. Produkowano w nim systemy zabezpieczeń przekaźnikowych, automatykę i urządzenia niskonapięciowe.
Zakład dostarczał również elementy nawigacyjne dla rosyjskiej marynarki wojennej, przemysłu rakietowego, lotnictwa i pojazdów pancernych.
"Wszystko to, czego Rosjanie używają w wojnie przeciwko nam - przeciwko Ukrainie" - podkreślił Zełenski, dodając, że Rosja musi zakończyć wojnę i przejść do działań dyplomatycznych.
Jak podaje Reuters, we wtorek Ukraina zaatakowała też rosyjską rafinerię ropy naftowej i stację pompową Kirishi, o czym poinformowały służby bezpieczeństwa Kijowa. Atak objął trzy główne jednostki rafineryjne, spowodował pożar, a także uszkodził zbiornik ropy.
Rafineria, znana pod nazwą KINEF, znajduje się w obwodzie leningradzkim i jest jedną z dwóch największych w Rosji.
Alarmy w Rosji. "Niebezpieczeństwo rakietowe" w 16 obwodach
O ataku na informowały również rosyjskie media. W relacjach świadków pojawiły się doniesienia o wybuchach, a udostępniane zdjęcia i nagrania przedstawiały pożar.
W nocy z poniedziałku na wtorek Rosjanie ogłosili alarm lotniczy, który objął 18 obwodów. Chanty-Mansyjski Okręg Autonomiczny, uwzględniony wśród zagrożonych obszarów, jest oddalony od granicy z Ukrainą o 2 tys. kilometrów.
Z kolei dla 16 regionów wydano ostrzeżenie o "niebezpieczeństwie rakietowym". Wśród nich znalazły się: Astrachań, Briańsk, Kaługa, Kurgan, Niżny Nowogród, Orenburg, Orzeł, Penza, Kraj Permski, Baszkortostan (Baszkiria), Mordowia, obwód swierdłowski, Tatarstan, obwód tulski, Udmurcja i obwód czelabiński.














