"Nie rozumiem, co się dzieje. Dlaczego?". Histeria w Moskwie po atakach Ukrainy
Po serii uderzeń Ukrainy w Moskwę wśród Rosjan zapanowała panika. W mediach społecznościowych pojawił się szereg wpisów wskazujących na przerażenie Rosjan - począwszy od niedowierzania do nawoływania do opuszczenia kraju. "Wszystko się pali, cała Moskwa się pali! Wszystkie fabryki się palą!" - czytamy. Pojawił się także pierwszy głos oficjeli z Kremla.

W skrócie
- Po atakach Ukrainy na Moskwę wśród Rosjan pojawiła się panika, objawiająca się wpisami w mediach społecznościowych od niedowierzania po nawoływanie do wyjazdu z kraju.
- Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły nalot dronów na stolicę Rosji, trafiając między innymi w moskiewską rafinerię i powodując pożary widoczne z dużej odległości.
- W wyniku ataku Ukraina uszkodziła rafinerię i centrum handlowe Sadovod, a władze rosyjskie zdecydowały o zamknięciu wszystkich lotnisk w obwodzie moskiewskim.
- Po godz. 12 czasu polskiego pojawił się także pierwszy komentarz Kremla po atakach.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Portal TSN.ua pisze o panice, jaka zapanowała wśród mieszkańców Moskwy po serii ataków Ukrainy na stolicę Rosji.
W czwartek Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły nalot dronów, który poskutkował m.in. uderzeniem w jedną z moskiewskich rafinerii.
Wojna w Ukrainie. "Moskwa płonie, wszystko się pali!"
Ukraińscy dziennikarze wskazują na wpisy Rosjan w mediach społecznościowych, które pojawiły się po uderzeniu w obwód moskiewski. To w dużej mierze nagrania, na których widać gęste od dymu niebo oraz płonący krajobraz Moskwy.
- Wszystko się pali, cała Moskwa się pali! Wszystkie fabryki się palą! Wyp... stąd (...). Wszystko się pali, w ogóle, k..., wszystko się pali! Strzelają, latają nad głowami - słychać na jednym z nagrań, opublikowanych przez TSN.ua.
Na filmie widać, że mężczyzna przemieszcza się samochodem. Jego oczom ukazuje się płonący krajobraz w okolicach moskiewskiej rafinerii. Niebo zakrywa gęsty, czarny dym, widoczny z odległości co najmniej kilku kilometrów.
Ukraina uderzyła w Moskwę. "Dlaczego?"
Na innym z nagrań widać z kolei kobietę, która wskazuje na gruzy, znajdujące się na jej podwórku.
Z daleka widać płonącą rafinerię oraz dym, który wydobywa się z innych miejsc, w których spadły ukraińskie drony. - Nie rozumiem, co się dzieje. Dlaczego? - pyta mieszkanka Moskwy.
- To cholerny bałagan. Co to jest? Kiedy to się skończy? On tam upadł. To cholerny bałagan. Czarne niebo - słychać dalej na nagraniu.
Atak dronów na Moskwę. Pierwszy głos z Kremla
Po atakach na Moskwę głos zabrał doradca Władimira Putina. Jurij Uszakow, którego cytuje agencja Interfax, wskazał po uderzeniach kwestię ewentualnego spotkania Putina z prezydentem Ukrainy.
Uszakow stwierdził, że najnowsze uderzenia "oddalają perspektywę jakiegokolwiek bezpośredniego kontaktu" między liderami.
W nowych komunikatach pojawiają się także pierwsze informacje o uderzeniach odwetowych Rosjan za falę nalotów Ukraińców.
Wojna w Ukrainie. Drony spadły na Moskwę, odwet Kijowa
W czwartek Ukraina przypuściła uderzenie na cele w Moskwie. Jak informowaliśmy w Interii, w wyniku ataku władze w Rosji zdecydowały o zamknięciu wszystkich lotnisk w obwodzie moskiewskim.
Kreml wskazuje, że Ukraina wystrzeliła w stronę Rosji około 500 dronów, z czego blisko 200 miało lecieć w kierunku Moskwy.
Uderzenie w rafinerię potwierdziły już lokalne władze. Częściowemu zniszczeniu uległo też centrum handlowe Sadovod na obrzeżach stołecznego miasta.
Źródło: TSN.ua / Ukraińska Prawda














