Nerwowo podczas rozmów pokojowych. USA miały pretensje, chodzi o "przeciek"
Amerykańska delegacja miała oskarżyć Ukrainę o ujawnienie prasie "negatywnych szczegółów planu pokojowego" - donosi Axios, powołując się na swoje źródła. Do spięcia miało dojść podczas niedzielnych rozmów w Genewie. Aby załagodzić sytuację, Kijów wydał pozytywne oświadczenie dotyczące spotkania.

W skrócie
- W Genewie omawiano 28-punktowy plan pokojowy Donalda Trumpa mający zakończyć wojnę w Ukrainie.
- USA zarzuciły Ukrainie ujawnianie negatywnych szczegółów planu, co doprowadziło do napięć i kontrpropozycji ze strony Kijowa.
- Plan przewiduje ustępstwa ze strony Ukrainy, na co nie zgadzają się ani sami Ukraińcy, ani ich europejscy sojusznicy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas rozmów w Genewie omawiano szczegóły 28-punktowego planu pokojowego, który zaproponował Donald Trump. W niedzielę odbyła się kluczowa runda rozmów, co podkreślał m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio.
Plan pokojowy. USA uderzyły w Ukrainę, zarzucają "ujawnienie negatywnych szczegółów"
Negocjacje w sprawie przyjęcia planu pokojowego, którego celem jest zakończenie wojny w Ukrainie, nabrały tempa, kiedy w zeszły wtorek Axios opublikował informacje dotyczące dokumentu.
Portal donosi - powołując się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą - że "optymistyczne oświadczenia Marco Rubio i Andrija Jermaka pojawiły się kilka godzin po napiętym spotkaniu w niedzielę rano".
Jak czytamy, podczas rozmów w Genewie amerykańska delegacja miała oskarżyć stronę ukraińską o "ujawnienie negatywnych szczegółów planu w amerykańskiej prasie". W odpowiedzi Kijów, aby załagodzić sytuację, wydał pozytywne oświadczenie ustami jednego z członków delegacji.
Niedługo później, według źródeł, strona ukraińska przedstawiła kontrpropozycję zawierającą prośby o zmiany w planie Donalda Trumpa. Dodano, że Waszyngton "wyraził gotowość do wprowadzenia pewnych zmian".
Plan pokojowy i seria ustępstw. Sojusznicy Ukrainy nie są zadowoleni
Plan pokojowy przygotowany przez amerykańskiego prezydenta zakłada, że Ukraina zobowiąże się do niewstąpienia do NATO, a także odda Rosji część swojego terytorium m.in. na wschodzie kraju. Ponadto Ukraina miałaby też zgodzić się na ograniczenie liczebności wojsk do 600 tys.
W niedzielę Donald Trump ocenił, że "władze Ukrainy nigdy nie wyraziły żadnej wdzięczności za wysiłki USA". Do tych zarzutów odniósł sięWołodymyr Zełenski, który zapewnił, że Kijów jest wdzięczny za wszystko, co USA robią na rzecz bezpieczeństwa.
Plan pokojowy przedstawiony przez Waszyngton w obecnej formie nie podoba się nie tylko Ukrainie, ale i jej sojusznikom. Niezadowolenie europejskich liderów odnosi się m.in. do konkurencyjnego pomysłu wykorzystania rosyjskich aktywów na odbudowę Ukrainy po zawarciu rozejmu.
Działania te miałyby być prowadzone przez Amerykanów, którzy mieliby otrzymać z tego 50 proc. zysków. Tymczasem obecnie Unia Europejska próbuje znaleźć sposób na wykorzystanie 140 miliardów euro z zamrożonych rosyjskich aktywów.
Pomysł USA może przekreślić szanse na zaakceptowanie wniosku o pożyczkę przez 27 członków UE.
Źródła: Axios, Interia












