"Następne będą Chiny". Politolog: Zachód musi skończyć z uzależnieniem gospodarczym
Zachód, w tym kraje Unii Europejskiej, muszą jak najszybciej zerwać z uzależnieniem gospodarczym od Chin - uważa lizboński politolog Henrique Burnay. Zaznacza, że konieczność ta jest jedną z nauk płynących z wojny w Ukrainie.

W artykule opublikowanym w portalu Observador Burnay podkreślił, że wraz z konfliktem w Ukrainie świat Zachodu musi rozpocząć proces uniezależniania się od towarów z Chin, podobnie jak obecnie ograniczane są powiązania gospodarcze z Rosją.
Wojna w Ukrainie. Fikcyjna neutralność Chin
W tekście pt. "Następne będą Chiny" politolog odnotował, że głoszona przez Pekin neutralność w wojnie na Ukrainie jest fikcją, a w najbliższej przyszłości będzie konieczne zrewidowanie przez Zachód polityki wobec ChRL, gdyż "może wystąpić zdarzenie, które zmusi rządy zachodnie do zerwania więzi z Chinami".
"Chiny być może nie napadną na Tajwan i nie zmasakrują ponownie studentów na Tienanmen, ale ich fałszywej neutralności wobec wojny (w Ukrainie - red.) już trudno nie zauważyć" - napisał Burnay, dodając, że nawet dotychczasowi wielbiciele sukcesu gospodarczego ChRL nie mogą już ignorować faktu, że u jego podstaw leży europejska zależność od chińskich fabryk.
Portugalski politolog przypomniał, że niebezpieczeństwo zależności od dostaw z reżimowych Chin uwidoczniło się podczas pandemii COVID-19, kiedy pojawiły się problemy z dostawami masek, respiratorów i leków z Państwa Środka.
Burnay przestrzegł, że w przyszłości z powodu kolejnej pandemii lub innego powodu na Zachodzie "może zabraknąć mikroprocesorów, telefonów, ubrań czy ram aluminiowych". Podkreślił, że wojna w Ukrainie dowiodła, że współzależność gospodarcza nie zawsze zapobiega konfrontacji zbrojnej pomiędzy głównymi partnerami handlowymi.








