Najpierw ugięła się UE, teraz Wielka Brytania. Sojusznik się wycofuje
Wielka Brytania wycofała się ze swojego wcześniejszego planu wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów do pomocy Ukrainie. "Nie podejmiemy żadnych kroków bez międzynarodowych partnerów" - podano. Wcześniej na podobny krok zdecydowała się UE. Wspólnota udzieliła natomiast wysokiej pożyczki Kijowowi, która ma zostać spłacona z ewentualnych rosyjskich odszkodowań za straty wojenne.

W skrócie
- Wielka Brytania na razie wycofała się z planu wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na pomoc Ukrainie, podobnie jak wcześniej UE.
- Unia Europejska udzieliła Ukrainie pożyczki na pokrycie potrzeb finansowych do lat 2026-27, mającej być spłaconą w razie rosyjskich odszkodowań.
- Brytyjskie banki obawiają się konsekwencji prawnych związanych z ewentualnym przejęciem rosyjskich aktywów, ale Londyn zapewnia o dalszym wsparciu finansowym i wojskowym dla Kijowa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W piątek brytyjscy urzędnicy poinformowali, że nie wykorzystają zamrożonych rosyjskich aktywów w wysokości 8 miliardów funtów w Wielkiej Brytanii na pomoc Ukrainie, zgodnie z planem, po tym jak podobne plany w UE utknęły w martwym punkcie - przekazał "Financial Times".
Dzień wcześniej przywódcy UE zgodzili się udzielić Kijowowi pożyczki w wysokości 90 miliardów euro na pokrycie potrzeb finansowych w latach 2026-27.
Wielka Brytania nie odda Ukrainie rosyjskich aktywów. "Nie podejmiemy żadnych działań"
Unijni politycy nie zdecydowali się na wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów w ramach planowanej pożyczki reparacyjnej, która zakłada spłatę tylko w przypadku rekompensaty przez Rosję za szkody wojenne.
Choć do końca w sprawie wykorzystania rosyjskich aktywów na rzecz Ukrainy nie było w Unii konsensusu, niektórzy przywódcy apelowali o podjęcie odpowiedniej decyzji.
- Mamy teraz prosty wybór - albo pieniądze dzisiaj, albo krew jutro. Nie mówię o Ukrainie, mówię o Europie - powiedział przed szczytem UE premier Donald Tusk. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas wyrażała z kolei nadzieję, że szczyt UE zakończy się porozumieniem. Do przełomu jednak nie doszło.
"Nie podejmiemy żadnych działań bez międzynarodowych partnerów" - powiedział rzecznik brytyjskiego rządu, dodając, że Londyn "będzie nadal ściśle współpracował z G7 i UE w sprawie finansowania Ukrainy".
Kanclerz Skarbu Rachel Reeves zadeklarowała jednak "niezłomne" wsparcie dla Kijowa pomimo wycofania się z decyzji, dodając, że Londyn będzie "pilnie" zabiegał o finansowanie dla Kijowa z partnerami.
"FT" zauważył, że Londyn udzielił Ukrainie 2 miliardy dolarów gwarancji Banku Światowego na pokrycie pilnych potrzeb finansowych do 2026 roku, a także zapewni bieżące wsparcie wojskowe w wysokości 3 miliardów funtów.
Wielka Brytania: Banki boją się "konsekwencji prawnych"
Ten sam portal, powołując się na swój wcześniejszy artykuł, poinformował również o obawach prawnych zgłoszonych przez brytyjskie banki posiadające aktywa w związku z potencjalnymi retorsjami ze strony Moskwy.
Przed czwartkowym szczytem UE w raporcie stwierdzono, że nie ma żadnych dodatkowych zagrożeń prawnych związanych z planowanym przez UE mechanizmem pożyczek reparacyjnych, poza tymi "już wynikającymi z obowiązującego systemu sankcji".
Źródła: Kyiv Post, "Financial Times"











