Nagły apel Kijowa do sojuszników po gwałtownym ataku. "Główne żądanie"
"Nie zwlekajcie z decyzjami dotyczącymi obrony powietrznej dla Ukrainy!" - zaapelował szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha po kolejnym rosyjskim ataku na Kijów. Według ukraińskich władz w wyniku ostrzału z użyciem rakiet i dronów zginęło co najmniej 17 osób. Sybiha wezwał partnerów międzynarodowych do natychmiastowych decyzji o intensyfikacji wsparcia dla Ukrainy.

W skrócie
- Szef ukraińskiego MSZ wezwał partnerów zagranicznych do natychmiastowego wsparcia w zakresie obrony powietrznej po nocnym rosyjskim ataku na Kijów, w którym zginęło co najmniej 17 osób.
- Ukraińskie władze domagają się dostaw systemów obrony powietrznej, rakiet oraz zwiększenia presji sankcyjnej na Rosję i wsparcia energetycznego.
- Przedstawicielka UE Kaja Kallas zapowiedziała dalsze sankcje oraz kontynuację wsparcia militarnego dla Ukrainy po atakach na Kijów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha zaapelował o pilne decyzje w sprawie wzmocnienia obrony powietrznej Ukrainy po kolejnym rosyjskim ataku na Kijów. W swoim wpisie na platformie X określił nocny ostrzał jako "noc grozy", podkreślając skalę zniszczeń i konieczność natychmiastowej reakcji partnerów międzynarodowych.
"Nie zwlekajcie z decyzjami dotyczącymi obrony powietrznej dla Ukrainy! To nasze główne żądanie wobec partnerów po nocy grozy, jakiej doświadczył Kijów" - napisał Sybiha.
Według ukraińskiej dyplomacji w wyniku ataku na stolicę Ukrainy zginęło co najmniej 17 osób. Szef MSZ zaznaczył jednak, że bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć, ponieważ "zespoły ratunkowe kontynuują swoją pracę".
Rosyjskie siły miały uderzać w budynki mieszkalne oraz infrastrukturę cywilną. Sybiha określił działania Moskwy jako "brutalny atak" i "podłą i terrorystyczną wojnę przeciwko cywilom, kobietom i dzieciom", wskazując, że Rosja nie osiąga zakładanych celów militarnych wobec ukraińskich sił zbrojnych.
Sybiha: Potrzebne natychmiastowe decyzje o wsparciu i presji na Rosję
Szef ukraińskiej dyplomacji wezwał partnerów międzynarodowych do zdecydowanych działań, podkreślając, że nie wystarczą jedynie deklaracje potępienia. "Żądamy zdecydowanych międzynarodowych reakcji. Nie tylko słów potępienia, ale konkretnych działań, by powstrzymać rosyjski terror" - zaznaczył.
Wśród najpilniejszych potrzeb wymienił dostawy systemów obrony powietrznej i rakiet, zwiększenie presji sankcyjnej na Rosję oraz rozszerzenie wsparcia dla Ukrainy, w tym pomocy energetycznej. Jak podkreślił, "potrzebne są natychmiast decyzje… teraz, nie później".
Sybiha poinformował również, że w trakcie swojej wizyty roboczej w Japonii będzie przekazywał partnerom informacje o skutkach ataku oraz zabiegał o dalsze wsparcie dla Ukrainy i zwiększenie presji na Rosję.
Spór o interpretację wojny i odwołanie do prawa międzynarodowego
W swoim wpisie ukraiński minister odniósł się także do narracji dotyczącej rosyjskich ataków, podkreślając, że "jest niemoralne usprawiedliwianie rosyjskich okrucieństw wobec Ukraińców" poprzez wiązanie ich z ukraińskimi uderzeniami na cele w Rosji.
Sybiha wskazał, że Ukraina działa w ramach prawa do samoobrony wynikającego z artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych. "W tej wojnie jest agresor i kraj, który broni się" - zaznaczył, dodając, że Rosja nie ma prawa do atakowania Ukrainy, podczas gdy Ukraina ma prawo odpowiadać i uderzać w legalne cele wojskowe na terytorium Rosji.
Na zakończenie podkreślił, że konflikt dotyczy nie tylko samej Ukrainy, ale również zasad obowiązujących w stosunkach międzynarodowych. "Nie zrównujcie agresora z krajem broniącym się przed agresją" - zaapelował, dodając, że świat w obliczu wojny powinien kierować się zasadami i konsekwencją w ich egzekwowaniu.
Reakcja UE na rosyjskie uderzenie. "Same słowa nie powstrzymają ataków"
Według mera Kijowa w nocnych atakach zginęło 17 osób, a a kilkadziesiąt jest rannych; operacje poszukiwawczo-ratownicze są kontynuowane.
Wysoka przedstawicielka ds. zagranicznych i obronnych UE Kaja Kallas powiedziała, że ataki na Kijów może powstrzymać jedynie stałe wsparcie militarne dla Ukrainy i zwiększona presja na Moskwę.
- W odpowiedzi na ataki zaproponuję dzisiaj objęcie sankcjami większej liczby podmiotów wspierających rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy. Im więcej Moskwa atakuje ludność cywilną, tym więcej sankcji musi zostać nałożonych - zaznaczyła w oświadczeniu opublikowanym na platformach internetowych.
Kallas przypomniała, że w tym tygodniu Unia Europejska rozpoczęła wypłatę 6 mld euro na zakup dronów, by wzmocnić obronę Kijowa. Pieniądze są wypłacane w ramach 90-miliardowej pożyczki UE dla Ukrainy na lata 2026-2027.
- Będziemy zwiększać koszty, dopóki Rosja nie zrozumie, że nie może wygrać - dodała.
Podziękowała też unijnym dyplomatom pracującym w Kijowie za odwagę i poświęcenie w najtrudniejszych okolicznościach.













