Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa na spotkaniu z Zełenskim. Tematem wojna
W Kancelarii Prezydenta Ukrainy doszło do, otoczonego ścisłą tajemnicą, spotkania Wołodymyra Zełenskiego z posłami rządzącej frakcji Sługa Narodu. Głównym punktem rozmów, które odbyły się przy zachowaniu nadzwyczajnych środków ostrożności, była strategia stabilizacji państwa na najbliższe półrocze oraz potencjalne scenariusze wygaszenia konfliktu zbrojnego z Rosją.

W skrócie
- W Kancelarii Prezydenta Ukrainy odbyło się tajne spotkanie Wołodymyra Zełenskiego z posłami partii Sługa Narodu dotyczące planu stabilizacji państwa i możliwych scenariuszy zakończenia konfliktu z Rosją w nadchodzącym półroczu.
- Dyskusja koncentrowała się na potencjalnym terminie zakończenia walk i zabezpieczenia Ukrainy przed wznowieniem ofensywy ze strony Rosji, natomiast część opozycji sceptycznie odniosła się do wskazanej daty jako realnego terminu zakończenia wojny.
- Spotkanie było objęte wyjątkowymi środkami bezpieczeństwa, w tym konfiskatą urządzeń elektronicznych i wymogiem formalnego stroju, a obrady przebiegały w przyjaznej atmosferze.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Głównym tematem dyskusji była kwestia warunków i realnego terminu wstrzymania walk na froncie. Szczegóły tych rozmów ujawniła deputowana Olha Wasylewska-Smaliuk, która za pośrednictwem kanału Telegram przekazała kluczowe deklaracje prezydenta.
Zamknięte spotkanie z Zełenskim. Mówił o końcu wojny
"Lwią część czasu poświęcono perspektywie zakończenia gorącej fazy wojny. Prezydent zaznaczył, że do listopada rozważana jest możliwość zakończenia gorącej fazy, pod warunkiem zapewnienia gwarancji bezpieczeństwa" - napisała.
Wasylewska-Smaliuk podkreśliła w swoim wpisie, że Ukraina posiada obecnie na linii frontu przewagę operacyjną, którą należy bezwzględnie wykorzystać na korzyść Kijowa.
Głównym celem strategicznym i dyplomatycznym rządu jest wypracowanie takich mechanizmów międzynarodowych, które uniemożliwią Kremlowi uśpienie czujności obrońców, zebranie sił podczas ewentualnego rozejmu i, po taktycznej przerwie, rozpoczęcie nowej, zmasowanej ofensywy lądowej.
Wojna w Ukrainie. Sceptycyzm opozycji wobec słów Zełenskiego
Prezydencki harmonogram i wyznaczona data wzbudziły jednak natychmiastową i dość chłodną reakcję ze strony parlamentarnej opozycji.
Jarosław Żelezniak, deputowany ludowy z frakcji Głos, podszedł do rewelacji obozu rządzącego z dużym dystansem. W swoim komentarzu odniósł się do faktu, że nie jest to pierwsza próba wyznaczania przełomowych momentów w kalendarzu politycznym.
"Tym razem jest to listopad 2026… choć nawet ci obecni nie do końca w to wierzyli" - stwierdził.
Żelezniak zauważył, że prezydent ogłosił po prostu "kolejną datę teoretycznego zakończenia wojny", która w kuluarach Rady Najwyższej jest traktowana bardziej jako pożądany scenariusz polityczno-dyplomatyczny niż stuprocentowy, poparty twardymi realiami frontowymi plan operacyjny.
Tajne spotkanie z Zełenskim. Wyjątkowy reżim bezpieczeństwa
Poza dyskusjami o przyszłości frontu, spotkanie z 25 maja przejdzie do historii ukraińskiego parlamentaryzmu ze względu na bezprecedensowe, wręcz drakońskie wymogi proceduralne i bezpieczeństwa, jakie narzucono uczestnikom.
Deputowani zostali poddani rygorystycznej kontroli, a Biuro Prezydenta zadbało o to, by z sali nie wyciekły żadne niesprawdzone informacje.
Według relacji Żelezniaka, wszystkim posłom bez wyjątku odebrano przed wejściem telefony komórkowe, inteligentne zegarki oraz wszelkie inne gadżety elektroniczne, które mogłyby posłużyć do rejestracji dźwięku lub obrazu. Co ciekawe, administracja Zełenskiego postanowiła również radykalnie zerwać z dotychczasowym, swobodnym stylem wojennym, który dominował w ukraińskiej polityce od początku rosyjskiej inwazji.
Obowiązkowym i bezwzględnym wymogiem dla parlamentarzystów było pojawienie się wyłącznie w oficjalnych strojach biznesowych - z góry zapowiedziano, że osoby w koszulkach, bluzach czy trampkach nie zostaną wpuszczone do gmachu.
Dodatkowo wprowadzono żelazną zasadę dotyczącą punktualności. Drzwi do sali obrad zostały zamknięte w momencie wejścia prezydenta, a spóźnialscy stracili możliwość wzięcia udziału w wydarzeniu.
Mimo tak surowych obostrzeń i formalnego rygoru, sami uczestnicy zgodnie przyznawali, że bezpośrednia rozmowa z Wołodymyrem Zełenskim o rekonstrukcji rządu, integracji europejskiej i przyszłości kraju przebiegała w zaskakująco przyjaznej i konstruktywnej atmosferze.











