"Mroczna strona" Zełenskiego. Zarzucają mu "dziwne" praktyki
Oskarżają go o autorytaryzm, zarzucają "dziwne" praktyki uciszania opozycjonistów i zgadzają się o tym rozmawiać tylko pod warunkiem pełnej anonimowości. Wołodymyr Zełenski od jakiegoś czasu budzi lęk wśród swoich przeciwników. - Jest inspirującym i odważnym przywódcą wojennym, ale jego rządy mają w sobie coś niepokojącego - zauważa autor książki o wojnie w Ukrainie Adrian Karatnycky.

W skrócie
- Wołodymyr Zełenski jest oskarżany o autorytaryzm oraz tłumienie opozycji przez zarzuty o korupcję lub współpracę z Rosją.
- Część ukraińskich urzędników, w tym Wołodymyr Kudrycki i Petro Poroszenko, padło ofiarą - ich zdaniem - wątpliwych procesów sądowych.
- Centralizacja władzy przez Zełenskiego budzi obawy o przyszłość demokracji oraz wpływa na relacje Ukrainy z międzynarodowymi partnerami.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Było kilka niespodziewanych dymisji, które wstrząsnęły nie tylko ukraińskim rządem, ale i światowymi ekspertami - ocenia Jamie Dettmer, publicysta "Politico".
Wołodymyr Kudrycki, który w momencie wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie kierował państwową spółką Ukrenergo, przez lata zapewniał, że infrastruktura energetyczna wytrzyma rosyjskie ataki. Udawało mu się zdobywać uznanie ludzi z branży - do momentu, aż w 2024 roku został zmuszony do rezygnacji ze stanowiska.
Były szef państwowego dostawcy prądu tłumaczył "Politico", że padł ofiarą centralizacji władzy. Nie był jedynym, który uważał działania ukraińskiego rządu za odchodzenie w stronę autorytaryzmu. Otwarcie jednak ostrzegał, że spółkę mogą przejąć "skorumpowane osoby". Pod koniec października br. Kudrycki stanął przed sądem z zarzutami o defraudację.
"Polityczne procesy" w Ukrainie. Zełenski krytykowany
Zdaniem opozycjonistów prezydent Wołodymyr Zełenski wykorzystuje władzę do zastraszania przeciwników i uciszania krytyków, oskarżając ich na przemian o korupcję lub współpracę z Rosją. Pytani o sprawę rzecznicy ukraińskiego lidera odmówili komentarza.
"Politico" podaje - jak twierdzą przeciwnicy Zełenskiego - więcej wątpliwych przypadków. Na świeczniku jest także sprawa byłego prezydenta Petra Poroszenki, któremu w tym roku postawiono zarzuty korupcji. Jeśli zapadnie wyrok, polityk nie będzie mógł starać się o reelekcję.
- To, co robi Zełenski, nie różni się niczym od działań Rosji - mówił Poroszenko, cytowany przez dziennik. Zarzucał prezydentowi postępujący autorytaryzm i próbę "usunięcia każdego konkurenta z politycznej mapy".
Opozycyjny ukraiński parlamentarzysta Mykoła Kniażycki uważa, że biuro Zełenskiego może przygotowywać się do wyborów prezydenckich, w których prawdopodobnie postara się o jego ponowny wybór na urząd.
Wołodymyr Zełenski oskarżany o dążenia do autorytaryzmu
"Politico" przytacza również stanowisko szefowej Centrum Działań Antykorupcyjnych Darii Kaleniuk. Według niej Zełenski wykorzystuje wojnę do tak silnej monopolizacji władzy, że zagraża ona demokracji w Ukrainie. Oskarżenie wobec Kudryckiego także uważa za "polityczne", a z prawnego punktu widzenia "nie ma żadnego sensu".
- Prokurator nie wykazał, że w jakikolwiek sposób (Kurdycki - red.) odniósł materialne korzyści (działając rzekomo na szkodę państwa - red.) - powiedziała. Według jej informacji sprawa ma związek z decyzją podjętą przed siedmioma laty. Plan, który wówczas przyjęto, nie został natomiast zrealizowany.
- Nie wygląda to dobrze pod żadnym kątem - ani w kraju, ani w relacjach z partnerami międzynarodowymi - ocenia z kolei była wicepremier Iwanna Kłympusz-Cyncadze.
A kwestia zachowania dobrych relacji z sojusznikami zdaje się obecnie kluczowa. Ukraina doznała poważnych ataków na infrastrukturę energetyczną. Niewykluczone, że w zimę zabraknie jej gazu potrzebnego do ogrzewania mieszkań. Obecnie trwają rozmowy nad pozyskaniem finansowania do zakupu zasobów z obcych źródeł.
Ukraina. "Potrzebują kozła ofiarnego"
Byli dyrektorzy ds. energetyki mają obawiać się, że zostaną im postawione zarzuty za niewłaściwe gospodarowanie budżetem i słabe zabezpieczenie struktury energetycznej. - Potrzebują teraz kozła ofiarnego - powiedział "Politico" ekspert ds. polityki zagranicznej, który doradzał ukraińskiemu rządowi.
- Opozycja będzie oskarżać Zełenskiego o to, że zawiódł Ukrainę i twierdzić, że powinien był już mieć środki awaryjne, aby zapobiec przedłużającym się przerwom w dostawie prądu - dodał, sugerując, że prezydent będzie musiał "wskazać winnych". Poprosił o pełną anonimowość.
Źródło: "Politico"














