Miał wysadzić kluczowy węzeł. Służby zatrzymały go na gorącym uczynku
Rosyjski agent trafił w ręce ukraińskich śledczych. Jak poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy w czwartkowym komunikacie, mężczyzna został przyłapany "na gorącym uczynku", kiedy odbierał ze skrytki prowizoryczną bombę. Ładunek wybuchowy miał następnie podłożyć przy transformatorach, by zniszczyć kluczowy węzeł energetyczny w mieście Kropywnycki.

W skrócie
- Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała rosyjskiego agenta na gorącym uczynku podczas odbierania prowizorycznej bomby ze skrytki w Kropywnyckim.
- Mężczyzna planował podłożyć ładunek wybuchowy przy transformatorach, by zniszczyć kluczowy węzeł energetyczny miasta.
- Zatrzymanemu, który został zwerbowany przez Rosjan jako bezrobotny szukający zarobku, postawiono zarzuty zdrady stanu podczas wojny i grozi mu dożywocie oraz konfiskata mienia.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) wskazała, że dzięki tej akcji funkcjonariuszom kontrwywiadu udało się zapobiec próbie "szeroko zakrojonego sabotażu" w miejscowości Kropywnycki, leżącej około 250 kilometrów na południe od Kijowa.
Sabotażysta zatrzymany na gorącym uczynku
Funkcjonariusze zatrzymali tam agenta Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, który przygotowywał się do wysadzenia kluczowej podstacji energetycznej w centrum obwodowym.
Mężczyzna został zatrzymany "na gorącym uczynku", kiedy odbierał prowizoryczną bombę ze skrytki przy wjeździe do miasta. Jak poinformowała SBU, ładunek był wyposażony w 300 gramów plastycznego materiału wybuchowego. Dodatkowo przy podejrzanym znaleziono telefon, za pomocą którego miał zdalnie aktywować bombę. Na komórce zabezpieczono także korespondencję od rosyjskich służb.
Śledztwo wykazało, że agent miał zabrać ładunek wybuchowy ze skrytki, a następnie wsiąść z nim do taksówki, tak aby dostać się na miejsce planowanego sabotażu. Następnie bomba miała zostać umieszczona w pobliżu transformatorów podstacji energetycznej i detonowana.
Bezrobotny szukał "łatwego zarobku". Rosyjski agent w rękach służb
Węzeł energetyczny, który miał stać się celem sabotażysty, został opisany przez SBU jako kluczowy z uwagi na to, że zasila on większość strategicznych obiektów na terenie miasta. Mężczyzna, który miał doprowadzić do detonacji, był osobą bezrobotną i został zwerbowany przez Rosjan, kiedy szukał ofert "łatwego zarobku" na kanałach na aplikacji Telegram.
Po zgodzeniu się na przeprowadzenie akcji otrzymał on od rosyjskich służb dokładne współrzędne skrytki, w której znajdzie prowizoryczny ładunek wybuchowy. Trafiły także do niego informacje o lokalizacji węzła energetycznego.
Mężczyzna usłyszał zarzuty odnoszące się do zdrady stanu popełnionej w trakcie wojny. Ponadto niebawem śledczy mogą oskarżyć go o przygotowania do sabotażu. Obecnie zatrzymany przebywa w areszcie i nie przysługuje mu prawo do wyjścia na wolność za kaucją. grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności oraz konfiskata mienia.
Źródło: Telegram











