"Marsjanie" sieją spustoszenie. Rosjanie w pułapce, nie mogą tego ukryć
Rosyjscy blogerzy wojskowi z niepokojem obserwują ukraińskie ataki dronami w pobliżu okupowanego Mariupola. Kijów bowiem coraz częściej uderza w rosyjską logistykę zajmującą się zaopatrywaniem armii. Do ataków wykorzystywane są tanie bezzałogowce nazywane "Marsjanami", obsługiwane za pomocą sztucznej inteligencji. Dzięki temu Ukrainie udaje się "wywierać presję na rosyjską logistykę na wielu płaszczyznach".

W skrócie
- Ukraińskie ataki dronami w okolicach okupowanego Mariupola budzą niepokój wśród rosyjskich blogerów wojskowych, którzy obserwują nasilone działania wymierzone w rosyjską logistykę.
- Raport ISW wskazuje, że ukraińskie drony typu Hornet wykorzystujące sztuczną inteligencję coraz skuteczniej atakują rosyjski transport wojskowy oraz infrastrukturę na głównych szlakach dostawczych.
- Forbes podaje, że dzięki stosowaniu tanich dronów Ukraina częściej uderza w rosyjskie systemy bojowe i zaplecze logistyczne, co znacznie zwiększyło liczbę ataków w głębi Rosji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Instytut Studiów nad Wojną (ISW) poinformował w swoim nowym reporcie, że ostatnie doniesienia dotyczące ukraińskich dronów operujących w pobliżu okupowanego Mariupola budzą poważne obawy rosyjskich blogerów wojskowych.
Niepokój pojawił się w związku z nagraniami, na których drony typu Hornet swobodnie operują nad autostradą Mariupol-Donieck, atakując cysterny i inne wojskowe pojazdy transportowe Kremla. Do uderzeń dochodzi na głównych szlakach dostawczych łączących Krym, południową Ukrainę i obwód doniecki.
Mariupol. Ukraińskie drony niszczą logistykę Kremla. Rosyjscy blogerzy nie kryją niepokoju
Blogerzy zwracają uwagę, że sytuacja na trasie zaczyna przypominać warunki panujące na autostradzie M-30 przebiegającej m.in. przez Donieck, gdzie siły ukraińskie sparaliżowały rosyjską logistykę i ruch cywilny.
Jeden z blogerów wojskowych, na którego powołuje się ISW, zauważył, iż sytuację Rosjan utrudnia fakt, że środki walki elektronicznej Kremla są w stanie zagłuszyć drony typu Hornet "tylko wtedy, gdy nie nie korzystają one z systemu Starlink".
Wojskowy twórca internetowy ocenił również, że siły ukraińskie mogą być w stanie w pełni zautomatyzować bezzałogowce w ciągu najbliższych sześciu do dwunastu miesięcy. Mowa więc o terminie do marca przyszłego roku. Obawy blogera potwierdził także inny twórca internetowy.
Ukraina. Drony Hornet pozwalają częściej atakować w głębi Rosji
ISW zwróciło przy tym uwagę, iż drony Hornet dały Ukrainie zwiększoną zdolność do atakowania ruchomych celów w głębi Rosji.
"Zdolność Ukrainy do rażenia ruchomych celów na obszarach, które wcześniej uważano za stosunkowo bezpieczne dla sił rosyjskich, prawdopodobnie przyniesie częściowe efekty polu bitwy i wydaje się być coraz większym powodem do niepokoju w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej" - czytamy w raporcie Instytutu.
Działania w pobliżu Mariupola potwierdził do tej pory między innymi Ukraiński 1. Korpus Azowski, który w zeszłym tygodniu opublikował w mediach społecznościowych nagranie ukazujące uderzenia dronami w rosyjską logistykę wojskową na tym terenie.
"Głębokość uderzeń wzrośnie. Korpus Azowski już patroluje swoje rodzinne miasto Mariupol. Na razie z powietrza, ale to dopiero początek" - przekazał Korpus.
Wojna w Ukrainie. Kijów korzysta z dronów Hornet opartych na sztucznej inteligencji
Dodajmy, że drony Hornet, które nazywane są również "Marsjanami", to - jak informował Forbes - bezzałogowce obsługiwane za pomocą sztucznej inteligencji (AI), których koszt to prawdopodobnie mniej niż 6000 dolarów za sztukę. Maszyny te łączą w sobie autonomiczne namierzanie celów, zaawansowaną komunikację i oprogramowanie udoskonalane na podstawie obserwacji z pola walki.
Dzięki nowym technologiom, w tym dronom Hornet, Ukraina coraz częściej atakuje całe rosyjskie systemy bojowe, a nie pojedyncze jednostki uzbrojenia, co widać po statystykach podawanych przez władze w Kijowie.
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował bowiem 5 maja, iż Kijów przeprowadza obecnie dwa razy więcej ataków średniego zasięgu niż w marcu i cztery razy więcej niż w lutym.
"Zamiast polegać wyłącznie na drogich systemach uzbrojenia dalekiego zasięgu dostarczanych przez Zachód, siły ukraińskie wykorzystują tańsze drony, aby jednocześnie wywierać presję na rosyjską logistykę na wielu płaszczyznach" - zauważył Forbes.
Magazyn podkreślił też, że Ukraina skupia się obecnie nie tylko na uderzaniu w rosyjskich żołnierzy i broń na froncie, ale stara się również atakować całą stojącą za nimi infrastrukturę. Mowa o konwojach paliwowych, załogach obrony przeciwlotniczej, punktach dowodzenia, składach amunicji oraz korytarzach transportowych, położonych od 30 do 120 kilometrów za linią frontu.
Źródła: ISW, Forbes












