Do Kijowa na tajne rozmowy z przeciwnikami politycznymi Wołodymyra Zełenskiego przyleciało czterech przedstawicieli prezydenta USA. Całe przedsięwzięcie odbyło się w napiętej sytuacji międzynarodowej, kiedy Waszyngton próbuje zakończyć wojnę na wschodzie Europy.
Wydaje się, że plan jest prosty - Biały Dom sonduje, czy jest możliwe ewentualne zastępstwo Zełenskiego. Amerykanie wybrali polityków "wagi ciężkiej", którzy wcześniej sprawowali najważniejsze funkcje.
Zorganizowano spotkanie z poprzednikiem Zełenskiego na fotelu prezydenta, Petrem Poroszenko, oraz z byłą premier Julią Tymoszenko. Przypomnijmy, polityk przez kilka lat przebywała w więzieniu, odsiadując wyrok za rzekome defraudacje.
Ukraina. Ludzie Trumpa w Kijowie. Spotkanie z politykami opozycji
Głównym tematem była możliwość przeprowadzenia wyborów prezydenckich w Ukrainie. Po inwazji Rosji w kraju wprowadzono stan wojenny, co uniemożliwia wybory. Wśród przeciwników Kijowa pojawiają się głosy, że Zełenski jest uzurpatorem bezprawnie zajmującym fotel prezydenta.
Co więcej, podobna sugestia padła z ust Donalda Trumpa. Przywódca USA napisał w mediach społecznościowych o "dyktatorze bez wyborów". Republikanin zarzucił prezydentowi Ukrainy "zainteresowanie czystym zyskiem", w czasie gdy on "z sukcesem" prowadzi negocjacje pokojowe z Rosją.
Politico podało, że Amerykanie chcieliby przeprowadzić głosowanie, aby nowy prezydent Ukrainy miał silny mandat od narodu. Wśród krytyków Zełenskiego pojawiła się nadzieja, że ten przegrałby wybory z powodu frustracji wojną oraz szerzącej się korupcji.
Ukraina. Zełenskiemu rośnie konkurent. To były dowódca armii
Warto zaznaczyć, że prezydent Ukrainy ciągle cieszy się wysokim poparciem społecznym, a niedawne słowa Donalda Trump o czteroprocentowym poparciu nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Z drugiej strony trzeba przyznać, że Zełenskiemu rośnie poważny konkurent. Chodzi o Wałerija Załużnego, byłego naczelnego dowódcę armii, który obecnie jest ambasadorem w Wielkiej Brytanii. W sondażu brytyjskiej agencji Survation wojskowy zajął drugie miejsce z poparciem na poziomie 20 proc.
Pierwszy był Zelenski - zagłosowałoby na niego 44 proc. ankietowanych. Poroszenko był trzeci (10 proc.), a Tymoszenko otrzymała 5,7 proc. wskazań.
Oficjalnie Waszyngton nie wtrąca się w wewnętrzne sprawy Ukrainy. Sekretarz handlu Howard Lutnick mówił, że republikańska administracja szuka jedynie partnera do pokoju.
Źródło: Politico
----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!













