"Kto ma lepsze relacje z Trumpem niż ja?". Zełenski zaskoczył w sprawie USA
- Jestem jedną z niewielu osób, które mówią mu, co myślę - powiedział o Donaldzie Trumpie Wołodymyr Zełenski. Ukraiński prezydent powiedział na antenie włoskiego Rai, że z Trumpem łączą go dobre relacje. - Niewielu jest ludzi, którzy mogą powiedzieć prezydentowi Stanów Zjednoczonych, że nie zawsze ma rację - powiedział Zełenski, zapowiadając wznowienie rozmów trójstronnych sprawie pokoju w Ukrainie.

W skrócie
- Wołodymyr Zełenski podkreślił, że łączy go szczególna relacja z Donaldem Trumpem i jest jedną z niewielu osób, które mówią mu, co myślą.
- Prezydent Ukrainy zaznaczył potrzebę kontynuacji wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych i wyraził nadzieję na szybkie przywrócenie sankcji na rosyjską ropę.
- Zełenski stwierdził, że oddanie Donbasu Rosji spowodowałoby rozłam w społeczeństwie i zadeklarował gotowość do spotkania z Władimirem Putinem poza Moskwą i Kijowem.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zełenski udzielił kanałowi pierwszemu radia Rai wywiadu, w którym omówił kwestię Donbasu, relacji włosko-ukraińskich, ale też pochwalił się szczególną relacją, jaka łączy go z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
- Kto ma lepsze relacje z Trumpem niż ja? Myślę, że mamy dobre relacje, ponieważ jestem jedną z niewielu osób, które mówią mu, co myślę. Niewielu jest ludzi, którzy mogą powiedzieć prezydentowi Stanów Zjednoczonych, że nie zawsze ma rację - powiedział Zełenski.
- Potrzebujemy wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych, nie tylko militarnego. Oni również potrzebują nas i naszego doświadczenia zdobytego w ciągu tych lat wojny - dodał ukraiński prezydent.
Zełenski o specjalnej relacji z Trumpem. "Oni również potrzebują nas"
Prezydent Ukrainy wyraził nadzieję, że w związku z zawieszeniem broni na Bliskim Wschodzie USA nie będą zwlekać z przywróceniem sankcji na rosyjską ropę naftową.
- Wiemy, ile ropy Rosja sprzedała, pomimo sankcji. Mamy jednak nadzieję, że Stany Zjednoczone wkrótce je przywrócą - powiedział Zełenski, wyrażając zadowolenie z zawieszenia broni osiągniętego na Bliskim Wschodzie.
- Ułatwi to rozwiązanie tego kryzysu energetycznego. W każdym razie wsparcie dla Ukrainy, w postaci dostaw broni, musi być kontynuowane. Stany Zjednoczone bardziej koncentrowały się na Bliskim Wschodzie, dlatego negocjacje trójstronne z Rosją zostały przełożone. Ale zaczniemy od nowa - powiedział Zełenski.
Zełenski o oddaniu Donbasu. "Dojdzie do rozłamu w społeczeństwie"
Zełenski wyjaśnił także, dlaczego Ukraina nie może się zgodzić na oddanie Donbasu Ukrainie. Według Kijowa będzie to prosta do tego, by Rosja umocniła się w regionie i ruszyła z niego na podbój kolejnych obwodów położonych na zachód od Donbasu.
- Jeśli oddamy Donbas Rosjanom, zajmą oni nasze najlepiej bronione pozycje bez żadnych strat. Budowa nowych linii umocnień może zająć rok, półtora roku. Mogą zaatakować Charków i inne miasta, które w znacznym stopniu przyczyniają się do naszego PKB - powiedział Zełenski.
- Dojdzie do rozłamu w społeczeństwie. A każdy podział jest kluczowym celem Putina i zrujnowaniem naszej niepodległości - dodał prezydent Ukrainy, deklarując gotowość do podjęcia rozmów z Putinem osobiście.
- Jestem gotowy spotkać się z Putinem. Z pewnością nie w Moskwie ani Kijowie. Ale jeśli będzie gotowy spotkać się ze mną, jest wiele miejsc, gdzie możemy to zrobić. Możemy znaleźć takie na Bliskim Wschodzie, w Europie, w Stanach Zjednoczonych, gdziekolwiek - powiedział Zełenski.
Gotowość na spotkanie sygnalizował także Kreml, jednak według Władimira Putina spotkanie z Zełenskim spotkanie powinno odbyć się w Moskwie.
Źródło: Rai News, Rai GR 1













