Kreml znalazł lukę w systemie. Europejskie chipy w rosyjskich dronach
W rosyjskich dronach i rakietach wciąż masowo wykorzystywane są mikrochipy wyprodukowane w Niderlandach - wynika ze śledztwa holenderskich dziennikarzy. Eksport takich komponentów do Rosji jest zabroniony od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Kreml obchodzi tę sankcję, stosując tzw. import równoległy.

W skrócie
- Holenderscy dziennikarze ujawnili, że w rosyjskich dronach i rakietach wykorzystywane są mikrochipy wyprodukowane w Niderlandach, mimo sankcji nałożonych na Rosję.
- Śledztwo pokazało, że większość tych chipów wyprodukowano już po wybuchu wojny na Ukrainie, a komponenty trafiają do Rosji przez kraje trzecie w ramach importu równoległego.
- Rząd Holandii zareagował, wzmacniając kontrole eksportowe, podczas gdy prezydent Zełenski wzywa kraje UE do skuteczniejszego zapobiegania obchodzeniu sankcji przez Kreml.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Informacje dotyczące holenderskich chipów ujawnili dziennikarze telewizyjnej stacji RTL Nieuws. Reporterzy przeanalizowali ponad pięć tysięcy elementów elektronicznych znalezionych przez Ukraińców w szczątkach rosyjskich dronów, rakiet i innego typu pocisków. Dzięki temu znaleziono około 380 chipów holenderskiej produkcji - większość z nich powstała już po wybuchu pełnoskalowego konfliktu.
Europejskie chipy w rosyjskich dronach. Reaguje MSZ Holandii
Efekty dziennikarskiego śledztwa odbiły się szerokim echem w holenderskim rządzie. Tamtejsze MSZ określiło obecność chipów w rosyjskim uzbrojeniu jako "skrajnie niepożądane". Resort oświadczył, że pozostaje w stałym kontakcie ze stroną ukraińską w celu "zdecydowanego zapobieganiu obchodzeniu sankcji".
Holenderski rząd przeznaczył dodatkowo 36,5 mln euro na wzmocnienie systemu kontroli restrykcji. Ukraińscy dziennikarze podkreślili jednak, że holenderskie części nie były wysyłane do Rosji celowo, lecz sprowadzono je najprawdopodobniej za pomocą tzw. importu równoległego.
Oznacza to, że Kreml po prostu odkupuje holenderskie komponenty od nieobjętych sankcjami krajów trzecich, które wcześniej zakupiły taką elektronikę.
Rosjanie korzystają z europejskich chipów. Zełenski sygnalizował problem
Problem obchodzenia europejskich sankcji przez Kreml w kwestii uzbrojenia jest dobrze znany Ukrainie. Prezydent Zełenski wielokrotnie apelował publicznie do sojuszników z Unii Europejskiej o podjęcie działań, które uniemożliwią Rosji obchodzenie zachodnich restrykcji.
- Niektóre komponenty nadal są dostarczane z krajów europejskich i innych państw świata, które wciąż współpracują z rosyjskimi producentami śmierci - powiedział ukraiński przywódca w trakcie 71. sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO.
Wcześniej ukraiński prezydent wymienił zagraniczne komponenty, które odnaleziono w szczątkach rosyjskich dronów i pocisków.
- 102 785 komponentów zagranicznej produkcji - firm z USA, Chin i Tajwanu, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Szwajcarii, Japonii, Republiki Korei i Niderlandów. W użytych dronach bojowych znajdowało się około 100 688 części zagranicznych, w Iskanderach - około 1500, w Kindżałach - 192, a w Kalibrach - 405 komponentów - mówił przywódca 6 października.
Źródło: RTL Nieuws












