Kreml wzywa do ucieczki z Kijowa. "Uprzedzamy obywateli z zagranicy"
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji wezwało przebywających w Kijowie dyplomatów i przedstawicieli organizacji międzynarodowych do opuszczenia miasta. Moskwa zapowiedziała zmasowany odwet za rzekome zbombardowanie akademika na terenie obwodu ługańskiego. Ukraina odrzuca oskarżenia o atak na cywilów. Siergiej Ławrow rozmawiał o potencjalnych atakach na Kijów z sekretarzem stanu USA Marco Rubio.

W skrócie
- Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleciło zagranicznym dyplomatom i przedstawicielom organizacji międzynarodowych opuszczenie Kijowa w związku z zapowiadanym zmasowanym atakiem na miasto.
- Moskwa ogłosiła, że celem ataku mają być miejsca związane z produkcją dronów, centra dowodzenia oraz obiekty administracji publicznej.
- Kreml twierdzi, że działania te są odwetem za zbombardowanie domu studenckiego w Staorobielsku, gdzie według rosyjskich źródeł zginęli studenci, podczas gdy Kijów podaje, że ofiarami byli członkowie jednostki operatorów dronów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Kreml zapowiedział zmasowany na atak na Kijów. Celem mają być miejsca, gdzie produkowane są drony, ale też centra dowodzenia i obiekty administracji publicznej.
"Uprzedzamy obywateli z zagranicy, łącznie z personelem misji dyplomatycznych i przedstawicielstw organizacji międzynardowych o konieczności jak najszybszego opuszczenia miasta" - przekazało rosyjskie MSZ za pośrednictwem mediów społecznościowych.
"Mieszkańców ukraińskiej stolicy (uprzedzamy, aby - red.) nie zbliżać się do obiektów infrastruktury wojskowej i administracyjnej reżimu Zełenskiego" - podał resort.
Rosja grozi potężnym atakiem na Kijów. "Uprzedzamy obywateli z zagranicy"
Zgodnie z komunikatem Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej przygotowują uderzenia na kompleksy miliatrno-przemysłowe w Kijowie. Celem mają być przede wszystkim fabryki dronów.
Rosja zamierza uderzyć w "konkretne lokalizacje do projektowania, produkcji, programowania i przygotowywania do użycia bezzałogowych statków powietrznych używanych przez reżim w Kijowie". MSZ zaznaczyło przy tym, że udział w produkcji dronów ma NATO, które dostarcza Ukrainie komponenty do produkcji, informacje wywiadowcze i pomaga w namierzaniu celów.
"Ataki zostaną przeprowadzone zarówno na ośrodki decyzyjne, jak i stanowiska dowodzenia" - ogłosiła Moskwa.
Poprzednio potężne uderzenie na Kijów przeprowadzono w nocy z soboty na niedzielę. Zginęły cztery osoby, a ponad 50 zostało rannych.
Potencjalny atak na Kijów. Siergiej Ławrow rozmawiał z Marco Rubio
Po godz. 20 kremlowska agencja TASS podała, że szef rosyjskiej dyplomacji omówił telefonicznie kwestię planowanych ataków na Kijów z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Siergiej Ławrow powtórzył apel o ewakuację pracowników placówek dyplomatycznych.
"Siergiej Ławrow oficjalnie poinformował stronę amerykańską, że w odpowiedzi na trwające ataki terrorystyczne reżimu w Kijowie na ludność cywilną i obiekty cywilne na terytorium Rosji, Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej przeprowadzają systematyczne i konsekwentne ataki na obiekty zlokalizowane w Kijowie" - czytamy w komunikacie.
Uderzenie w akademik w Starobielsku. Sprzeczne doniesienia o ofiarach
Zapowiadany atak na Kijów ma być odwetem za zbombardowanie przez Ukrainę domu studenckiego w Starobielsku. Miasto znajduje się na terenie okupowanego przez Rosjan obwodu ługańskiego.
Według Kremla w ataku zginęło czworo studentów Ługańskiego Uniwersytetu Pedagogicznego. Kijów odpiera oskarżenia, twierdząc, że ofiarami są tak naprawdę członkowie elitarnej jednostki operatorów dronów.
"Hunta Zełenskiego i jej zachodni sponsorzy, wspierający Siły Zbrojne Ukrainy narzędziami zbrodni przeciwko naszym ludziom, zademonstrowali na całym świat rażące lekceważenie norm międzynarodowego prawa humanitarnego" - przekazał rosyjski resort spraw spraw zagranicznych.













