Kraj NATO zapowiada ws. Ukrainy. "Nie możemy już pomóc"
Minister obrony Holandii oznajmiła, że jej kraj nie jest w stanie przekazywać Ukrainie bezpośredniej pomocy wojskowej. - Nie mamy już więcej możliwości - powiedziała. Deklaracja oznacza, że Kijów nie może liczyć m.in. na holenderskie rakiety do wyrzutni Patriot.

W skrócie
- Holenderska minister obrony poinformowała, że kraj nie może już udzielać Ukrainie bezpośredniej pomocy wojskowej.
- Holandia przekazała dotychczas Ukrainie wsparcie militarne o wartości około 9,1 mld euro, a w planach są kolejne dostawy sprzętu za 11,6 mld euro. Na tym donacje mają się zakończyć.
- Kijów nie otrzyma już od Holandii rakiet do systemów Patriot z powodu wyczerpania możliwości kraju.
- Polska przekazała Ukrainie pociski PAC-3 do systemów Patriot bez uszczerbku dla własnych zdolności obronnych - informował szef MON.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Szefowa resortu obrony Holandii Dilan Yesilgoz-Zegerius przekazała, że jej kraj wykorzystał już maksimum swoich możliwości, jeśli chodzi o udzielanie pomocy militarnej dla Ukrainy.
- My, jako Holandia, nie mamy już więcej możliwości, ponieważ zrobiliśmy już tak wiele - powiedziała. Jednocześnie zadeklarowała, że Holandia będzie apelować do sojuszników o dalsze wspieranie Ukrainy.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji Amsterdam przekazał Kijowowi ok. 9,1 mld euro wsparcia wojskowego, a w planach jest dostarczenie sprzętu za 11,6 mld euro. Na tym jednak donacje mają się skończyć.
Holandia przeznaczyła też ok. miliarda euro na program PURL, w ramach którego europejscy sojusznicy finansują amerykańską broń dla Ukrainy.
Holandia zdecydowała ws. Ukrainy. Koniec bezpośredniej pomocy wojskowej
Pomoc udzielona dotąd Ukrainie przez Holandię obejmowała m.in. przekazanie amunicji do myśliwców F-16, systemów obrony powietrznej i dronów oraz wsparcie w produkcji pocisków rakietowych dalekiego zasięgu.
Wypowiedź holenderskiej minister padła w czasie, gdy Ukraina apeluje o pilne przekazanie większej liczby pocisków do systemów obrony przeciwlotniczeh. Jak podkreśliła Yesilgoz-Zegerius, Amsterdam nie może wysłać więcej rakiet do wyrzutni Patriot, gdyż "osiągnął kres swoich możliwości".
Tymczasem Wołodymyr Zełenski powtórzył apel o przekazanie pocisków podczas odbywającego się w Ankarze szczytu NATO.
- Musimy tak szybko, jak to możliwe, dostać jak najwięcej rakiet do systemów przeciwlotniczych. To jest rzecz dla nas najważniejsza - przekonywał.
Pociski do Patriotów dla Ukrainy. Część z nich przekazała Polska
Podczas swojego wystąpienia Zełenski dziękował sekretarzowi generalnemu NATO Markowi Rutte za pomoc udzielaną Ukrainie.
- Mark niezmiernie nam pomaga. Dzięki temu jesteśmy w stanie, może czasami dostać nie aż tak dużo, ale mimo wszystko rakiety PAC-3, PAC-2 z USA. Jutro będziemy rozmawiać o tym z prezydentem USA Donaldem Trumpem - powiedział.
Zełenski powtórzył, że kluczową kwestią jest znalezienie sposobu na to, żeby Ukraina jak najszybciej otrzymała pociski do systemów Patriot. Zapowiedział, że będzie w tej sprawie prowadził liczne spotkania z partnerami.
W poniedziałek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził informację, że Ukraina otrzymała od Polski pociski PAC-3 do Patriotów.
- Na wniosek i prośbę sekretarza generalnego Sojuszu (Północnoatlantyckiego - red.), dowództwa sił amerykańskich w Europie, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników podjęto decyzję o donacji pocisków Patriot. Przekazana ilość stanowi margines naszych możliwości i nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski - ujawnił Kosiniak-Kamysz. Dodał, że podejmowane są wysiłki, by rakiety do tych systemów były produkowane w naszym kraju.
Źródło: Bloomberg














