Koniec ery oligarchów w Ukrainie? Rośnie presja ze strony Brukseli
Kraj rządzony przez oligarchów - taki obraz Ukrainy przez wiele lat funkcjonował w zachodnich przekazach medialnych. Nie tylko zresztą w zachodnich, co potwierdzały sceny z popularnego, ukraińskiego serialu "Sługa narodu", który wyniósł Wołodymyra Zełenskiego do prezydentury. I nie był to żaden mit ani stereotyp. Czy pełnoskalowa rosyjska inwazja zakończy erę oligarchów? Sprawdzamy.

W skrócie
- Pełnoskalowa inwazja Rosji i wcześniejsze reformy ograniczyły liczbę ukraińskich oligarchów i ich wpływy, lecz eksperci wskazują, że ich znaczenie w gospodarce pozostaje istotne.
- Wpływ Unii Europejskiej oraz wymogi dotyczące walki z korupcją mają potencjał do dalszego zmniejszenia roli oligarchów na Ukrainie.
- Wśród społeczeństwa ukraińskiego pojawia się sceptycyzm wobec zmian narzuconych przez Unię Europejską, co może utrudniać proces reform.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rinat Achmetow, Wiktor Pinczuk, Ihor Kołomojski to trzech największych i najbardziej znanych ukraińskich oligarchów. Jeszcze przed rozpoczęciem pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w Ukrainie łącznie dziewięciu oligarchów mogło pochwalić się majątkiem wycenianym na ponad miliard dolarów.
Wojna zmieniła jednak wiele. Teraz już tylko dwóch może określać się mianem miliarderów.
Sam Achmetow, niegdyś najbogatszy Ukrainiec, na początku 2024 roku stracił około 9 miliardów dolarów w wyniku rosyjskich ataków na przedsiębiorstwa metalurgiczne i obiekty energetyczne, w których biznesmen miał udziały.
Antyoligarchiczne reformy w Ukrainie. Zmiany jeszcze przed wojną
Czy zatem konflikt zbrojny doprowadził do "śmierci oligarchów"? Zdaniem Galyny Zelenko z ukraińskiego Instytutu Studiów Politycznych i Etno-Narodowościowych im. I.F. Kurasa do znaczących zmian, choć nie było to zauważone przez Zachód, doszło jeszcze przed pełnoskalowym atakiem.
- Bezpośredni "atak" na oligarchów rozpoczął się w 2021 roku pod wpływem wymogów Unii Europejskiej, kiedy przyjęto tzw. ustawę antyoligarchiczną, która określiła cztery główne kryteria, z których co najmniej trzy pozwalają na oficjalne uznanie danej osoby za oligarchę - wskazuje.
Wyjaśnijmy, że według ukraińskiego prawa by osoba została formalnie uznana za oligarchę, musi spełniać trzy warunki:
- posiadanie aktywów o wartości przekraczającej 100 milionów dolarów,
- branie udziału w procesie politycznym,
- znaczący wpływ na działalność mediów.
- Pod wpływem wojny nastąpiło dalsze ograniczenie wpływów oligarchów, co wynika ze znaczącej zmiany w strukturze gospodarki. Po pierwsze, z powodu fizycznego zniszczenia ich przedsiębiorstw przez Federację Rosyjską lub okupacji terenów, na których znajdują się te aktywa. Po drugie, z powodu ryzyka wpisania do rejestru oligarchów i dalszych ograniczeń - dodaje Zelenko.
Pomimo reform i zniszczeń, według Zelenko, mówienie o "śmierci oligarchów" jest zdecydowanie przedwczesne.
- Ich udział w strukturach gospodarki jest wciąż duży. Przed wojną wynosił 14 proc., obecnie około 10 proc. - podkreśla, wskazując, że są oni w posiadaniu strategicznie ważnych dla funkcjonowania państwa spółek.
"Śmierci oligarchów" nie przewiduje także ekspert ds. stosunków ukraińsko-polskich z organizacji "Koło europejskiego dialogu" Anatolij Kurnosow. Analityk wskazuje, że wpływ oligarchów na funkcjonowanie państwa widać po każdym kolejnym rosyjskim ostrzale, w których niszczone są budynki infrastruktury krytycznej.
- Tej zimy pracownicy holdingu energetycznego Achmetowa DTEK sprawiają, że możliwa jest szybka odbudowa elektrowni i linii przesyłowych - przyznaje.
Należy przypomnieć, że przed rosyjską inwazją w 2022 roku oligarchowie byli właścicielami 36 ze 100 największych przedsiębiorstw w Ukrainie, kontrolując tym samym strategiczne przedsiębiorstwa.
Ukraina. Unia Europejska zablokuje oligarchiczny system?
Wpływ na zmianę systemu może mieć, zdaniem ekspertów, Unia Europejska i jej żądania wobec Ukrainy. Brukselscy urzędnicy chętnie mówią o gotowości do szybkiego wciągnięcia Kijowa w struktury unijne, ale też równie często wskazują na potrzebę walki z korupcją.
- Ukraińscy politycy nie mają innego wyboru, jak tylko podporządkować się wymogom i zasadom UE - przekonuje Galyna Zelenko, wskazując jednocześnie na coraz silniejsze wpływy aktywistów społecznych, którzy otwarcie krytykują grupy polityczne wstrzymujące pożądane przez Brukselę zmiany.
- Po wojnie aktywność społeczna przekształci się w formy polityczne, co stanowi bardzo poważną dźwignię wpływu na polityków. Oznacza to, że masa krytyczna osób domagających się transparentności polityków w życiu publicznym będzie tak duża, że możliwość "ukrycia" polityki przed społeczeństwem stanie się coraz mniejsza - podkreśla analityk.
Jak przekonuje Zelenko, wspomniane żądania UE są "doskonałym zabezpieczeniem przed nową oligarchizacją".
- Niemal całkowite uzależnienie powojennej odbudowy od zachodnich pieniędzy po prostu nie pozostawi przedsiębiorcom innego wyboru, jak tylko działać zgodnie z tymi przejrzystymi zasadami - twierdzi ekspert.
Strach przed statusem Ukrainy w UE
Wśród analityków pojawiają się także głosy pesymistyczne. Kolejne żądania Unii Europejskiej wywołują bowiem niepokój wśród Ukraińców. Jak wskazuje Anatolij Kurnosow, duża część obywateli nie wierzy we wprowadzenie "europejskich standardów", ponieważ te kojarzą się także z postawami krajów politycznie nieprzychylnych Kijowowi.
Taki społeczny sceptycyzm może pozwolić politykom, nadal zależnym od oligarchów, na wstrzymywanie reform i utrzymywania wpływów wielkiego biznesu.
- Wystarczy spojrzeć, co dzieje się z zasadami i regułami na Węgrzech. A jak powstają gazociągi Nord Stream? Ukraińcy zapłacili zbyt wiele krwi i przyczynili się do bezpieczeństwa Europy, ponosząc wysoką cenę. I nie są gotowi być najmniejszym dzieckiem w rodzinie, które dorośli lub starsi bracia zostawiają w kącie - tłumaczy Kurnosow.
- Wszyscy chcemy, aby problemy oligarchizacji zniknęły wraz z zakończeniem działań wojennych i rosyjskiego zagrożenia, ale ich przezwyciężenie będzie trudnym i długotrwałym procesem, trwającym długie lata - podsumował.
Marcin Jan Orłowski












