Kluczowe ukraińskie miasto coraz bliżej upadku. Ma być "trampoliną" dla Rosji
Sytuacja w Pokrowsku w obwodzie donieckim i sąsiednim Myrnohradzie jest beznadziejna - podaje "The Economist". Według dziennika ukraińscy obrońcy walczą teraz o pozycje do wycofania swoich sił, z których część została otoczona przez rosyjską ofensywę. Sam upadek Pokrowska ma być dla Moskwy "trampoliną do dalszej ekspansji".

W skrócie
- Rosyjskie wojska przejęły kontrolę nad większością Pokrowska, co poważnie zagraża ukraińskiej obronie i otwiera Moskwie drogę do kolejnych ataków na Donbas.
- Ukraińscy żołnierze walczą o utrzymanie kluczowych wzgórz oraz o przełamanie rosyjskiego okrążenia, ale siły rosyjskie mają przewagę liczebną i technologiczną, szczególnie w wykorzystaniu dronów.
- Sytuacja na froncie szybko się pogarsza, a Rosjanie intensyfikują działania zarówno wokół Pokrowska, jak i w sąsiednim Myrnohradzie, gdzie Ukraińcom również grozi okrążenie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Autorzy artykułu zauważają, że utrata Pokrowska jest spodziewana, ale i tak stanowić będzie potężny cios dla Ukraińców. Ponadto, miasto może stać się dla Rosji bramą do podjęcia następnych ataków i zdobyczy terytorialnych.
Dowódca ukraińskiej jednostki Tajfun, z którym rozmawiali dziennikarze "The Economist", twierdzi, że Rosjanie kontrolują co najmniej 60 proc. Pokrowska, a reszta terytorium jest sporna. Według niego cała północna część to tzw. szara strefa.
Jednocześnie źródło dziennikarzy w ukraińskim wywiadzie miało przekazać, że równowaga "zależy nie tyle od horyzontalnej geografii, co od pionowej dominacji".
"Musisz zrozumieć, kto kontroluje wysokie budynki. Nie ma znaczenia, co dzieje się na poziomie gruntu" - czytamy.
Aktualnie Ukraińcy walczą o odzyskanie kontroli nad kluczowymi wzgórzami, aby odblokować jednostki otoczone przez Rosjan dalej na południe. Najbardziej palącym problemem są wzniesienia na północy Pokorowska.
"Wygląda na to, że stracimy część naszych jednostek" - ocenia oficer.
Rosjanie przeważają na każdym polu. Ukraińcy mogą zostać okrążeni
W sąsiednim Myrnohradzie sytuacja nie jest wiele lepsza. Tam także wojskom ukraińskim grozi okrążenie.
"Korytarz na północy zaczął się zamykać 26 października, kiedy wojska rosyjskie wkroczyły do obszaru miejskiego Rodyńskiego. Przynajmniej raz żołnierze Kremla zostali wypchnięci, a na nagraniach widać stosy ciał, ale później wrócili. Ukraińcy powstrzymują próby zamknięcia luki w pierścieniu, który ma teraz tylko kilka kilometrów szerokości" - czytamy w artykule.
Jednocześnie rozmówca gazety szacuje, że czasem mowa jest o stosunku żołnierzy jeden do sześciu, jeden do ośmiu albo jeden do dziesięciu. Rosjanie cały czas rzucają siły w kierunku Pokorowska.
Ponadto, Rosja przoduje w walce z dronami. Ukraińcy rozmieścili na odcinku frontu rekordową liczbę bezzałogowoców, ale wróg dysponuje większymi zasobami.
Rosyjskie drony stoją na straży wzdłuż głównych szlaków zaopatrzeniowych Ukrainy. Są też w stanie przeniknąć o kilka kilometrów głębiej dzięki większej liczbie maszyn dalekiego zasięgu. Oznacza to, że mogą niemal bezkarnie polować na ukraińskich operatorów.
Wojna w Ukrainie. Moskwa zdeterminowana, by zdobyć obwód doniecki
W artykule zwraca się też uwagę, że nie wiadomo, czy Rosja będzie nadal w stanie utrzymać taki poziom ataków, ale spodziewany upadek obrony Pokrowska wskazuje, iż Rosjanie znaleźli sposób, który "choć jest straszny, działa".
"Jednocześnie Ukraina cierpi na systemową chorobę złego planowania i paraliżu w obliczu złych wiadomości" - czytamy w "The Economist".
"Rosja nabrała odwagi. Nadszedł czas, aby wszyscy, zarówno w kraju, jak i na Zachodzie, przestali się bawić" - podkreśla z kolei źródło w ukraińskim wywiadzie.
Według Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy od początku doby 6 listopada do godziny 22, na linii frontu doszło do 164 starć bojowych. Najwięcej właśnie na kierunku Pokrowskim, gdzie Rosjanie próbowali przedrzeć się na pozycje ukraińskich jednostek 55 razy.
Wojskowy Stanisław Buniatow pseudonim "Osman" powiedział, że po pogorszeniu się warunków pogodowych aktywność rosyjskich żołnierzy na kierunku łymańskim stopniowo wzrasta. Rosyjskie oddziały pracują nad zwiększeniem odległości lotów dronów, kontrolą tras logistycznych Ukraińców i podejściem do samego Łymanu.
Źródło: UNIAN














