Kłęby dymu nad Rosją. Ukraińcy zadali niszczycielskie ciosy
Rafineria ropy w Samarze została trafiona przez ukraińskie drony. Po ataku w ogniu znalazły się ponadto dwa zakłady przemysłowe w okolicach miasta Włodzimierz. Zniszczenia odnotowano również na okupowanym przez Rosję Krymie. "Sytuacja jest niezwykle trudna" - relacjonuje gubernator Sewastopola.

W skrócie
- Rafineria ropy naftowej w Samarze została uszkodzona przez ukraińskie drony, a mieszkańcom miasta zalecono ukrycie się i wstrzymano transport publiczny.
- Ukraińskie siły przeprowadziły ataki na fabrykę JSC VNIIR-Progress w Czeboksarach oraz dwa zakłady przemysłowe w okolicach miasta Włodzimierz, w tym przepompownię ropy we Wtorowie.
- Drony ukraińskie uderzyły w muzeum wojny krymskiej w Sewastopolu, powodując pożar i uszkodzenie dzieł sztuki, według informacji gubernatora miasta.
- Rosyjskie ataki dronowe objęły Charków, Odessę i Chersoń, powodując obrażenia u kilku osób, a ukraińska obrona powietrzna zestrzeliła 181 dronów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O ataku na rafinerię ropy naftowej w Samarze rozpisują się liczne media. Jak informuje agencja Reutera, chodzi o jedno z największych przedsiębiorstw przemysłu naftowego w obwodzie samarskim, którego operatorem jest spółka Rosnieft. Nad obiektem unoszą się kłęby dymu.
Z powodu ataku władze Samary ogłosiły zagrożenie rakietowe oraz zaapelowały do mieszkańców o szukanie schronienia. Tymczasowo zawieszone zostało funkcjonowanie transportu publicznego.
Ukraińcy zadali cios Rosji. W ogniu rafineria, zakłady i muzeum
Jak donosi portal Kyiv Independent, nie był to jedyny rosyjski obiekt, który minionej nocy został trafiony przez siły Ukrainy. Uderzono również w fabrykę JSC VNIIR-Progress w Czeboksarach. Zakład ten zaopatruje rosyjski przemysł obronny w rakiety Iskander oraz części do dronów Orion. Zgodnie z doniesieniami mediów, miał on zostać trafiony pociskami Flamingo.
Agencja Reutera wskazała, że w ogniu znalazły się ponadto dwa zakłady przemysłowe w okolicach Włodzimierza. Kanały w mediach społecznościowych podają, że jeden z nich to przepompownia ropy naftowej w miejscowości Wtorowo.
Dodatkowo ukraińskie drony uderzyły w muzeum w Sewastopolu na okupowanym przez Rosję Krymie. Chodzi o obiekt upamiętniający wojnę krymską, toczącą się w latach 1853-1856 pomiędzy Imperium Rosyjskim i Imperium Osmańskim. Konflikt zakończył się klęską Rosjan.
Gubernator Sewastopola Michaił Razwozajew poinformował na Telegramie, że na terenie muzeum wybuchł pożar. W akcji gaśniczej wzięły udział dziesiątki strażaków. "Sytuacja jest niezwykle trudna" - napisał Razwozajew, dodając, że zniszczony został m.in. obraz Franza Roubauda.
Ministerstwo Obrony Rosji podało, że w nocy z wtorku na środę zestrzelono w sumie 326 ukraińskich dronów.
Nocny atak na Ukrainę. Rosjanie ostrzelali Charków
Miniona noc była niespokojna także w Ukrainie. Rosjanie obrali sobie za cel Charków. W dzielnicy Chołodnohirśkiej spadło 26 dronów. Co najmniej pięć osób zostało rannych.
Portal Kyiv Post poinformował, że rosyjskie bezzałogowce uderzyły w dwa budynki mieszkalne w Odessie. Wcześniej, jeszcze we wtorkowy wieczór, dwóch mężczyzn zostało poszkodowanych po rosyjskim ataku w Chersoniu.
Jak podają ukraińskie służby, do godz. 8 rano tamtejsza obrona powietrzna zestrzeliła łącznie 181 wrogich bezzałogowców. "Od początku tygodnia 11 naszych regionów padło ofiarą ataków - w niecałe trzy dni Rosjanie użyli przeciwko Ukrainie prawie 530 dronów i dwóch pocisków kierowanych odpalanych z powietrza" - napisał w kolejnych godzinach na platformie X Wołodymyr Zełenski.
Źródła: Reuters, The Kyiv Independent, Kyiv Post, Meduza












