W skrócie
- Ukraińskie dowództwo zakończy raportowanie liczby codziennych zestrzeleń rosyjskich rakiet balistycznych z powodu niedoboru pocisków przechwytujących.
- Jurij Ignat określił temat raportowania jako drażliwy i zwrócił uwagę na nagłaśnianie niepowodzeń przez media oraz wrogie ośrodki.
- Wołodymyr Zełenski wskazał, że Ukraina ma obecnie znacząco mniej pocisków przechwytujących niż w 2025 roku, a ich niedobór określił jako jedno z największych wyzwań.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy poinformował, że dowództwo nie będzie podawać porannych raportów o liczbie wystrzelonych przez Rosję rakiet balistycznych. Nie otrzymamy też statystyki dotyczącej strąconych pocisków wroga.
Jurij Ignat nie podał powodu takiej decyzji. "Siły Powietrzne nie przestaną informować o zagrożeniach powietrznych, naturze ataków wrogów i wynikach operacji bojowych" - zaznaczono w komunikacie.
Ukraińcy nadal będą dostarczać mediom "ogólnych informacji na temat balistycznych ataków" Rosjan - czytamy.
Wojna w Ukrainie. Nie będą raportować o rakietach Rosji, "drażliwy temat"
Ignat zamieścił na Facebooku osobny komentarz. Przyznał, że temat jest "drażliwy", zwłaszcza dla nieustannie atakowanej stolicy.
Wojskowy podał statystykę z 5 sierpnia. Nie zestrzelono wówczas żadnej z 28 rosyjskich rakiet balistycznych. "Wszystkie nasze media o tym piszą i powielają to w całym kraju" - zauważył.
Następnie dodał: "Wrogie ośrodki będą to tylko kopiować i powielać dla siebie, bijąc brawo na stojąco!". "Czyż nie wystarczy informacji, że wróg przeprowadził potężny atak rakietowy na miasto, trafienia są w 10 miejscach?! Właśnie o tym mówimy! (pisownia oryginalna - red.)" - wyjaśnił.
Ukraina. Zełenskiemu brakuje rakiet, "jedno z największych wyzwań"
Ukraina zmaga się z brakiem pocisków obrony przeciwlotniczej do systemów Patriot, dlatego większość rosyjskich rakiet bez problemu dociera do celu, czyniąc wielkie szkody.
- W tym roku mamy dwa i pół raza mniej pocisków przechwytujących niż mieliśmy w 2025 roku. Rosja ma dwa razy więcej rakiet balistycznych miesięcznie niż miała wcześniej - tłumaczył w rozmowie z CNN Wołodymyr Zełenski.
- Gdyby USA sprzedały nam 5 proc. (zapasów rakiet - red.), przetrwalibyśmy zimę i uratowalibyśmy życie ludzi, jeśli mogłyby sprzedać nam 10 proc., zniszczylibyśmy wszystkie rosyjskie rakiety balistyczne. Mamy 1 proc. - informował ukraiński przywódca.
Jak podkreślił, braki rakiet przechwytujących to "jedno z największych wyzwań, z jakimi mierzy się od samego początku tej wojny".
Źródło: Meduza, CNN













