"Duch z Kijowa". Pilot miał zestrzelić 10 rosyjskich samolotów
O pilocie myśliwca MiG-29, który miał zestrzelić dziesięć rosyjskich samolotów, piszą ukraińskie i zagraniczne media. Nie ujawniono jego tożsamości - niektórzy twierdzą, że to pierwsza "miejska legenda" inwazji Rosji.

"Nazywają go Duchem z Kijowa, chociaż broni naszego bezpieczeństwa jak Anioł. W walkach powietrznych strącił już 10 samolotów okupantów" - pisze o nim w Telegramie Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.
Władze nie podają oczywiście żadnych danych wojskowego, a informacje o nim są trudne do zweryfikowania. Niektórzy nazywają jego historię pierwszą "miejską legendą" epoki rosyjskiej agresji.
Wojna Rosji z Ukrainą. Wróg zbliża się do Kijowa
Ukraina od czterech dni stawia opór rosyjskim wojskom. Jedne z cięższych starć mają miejsce na terenie Kijowa.
"Dzisiejsza noc znów będzie ciężka. Dlatego nasi obrońcy przygotowują się do obrony stolicy. A ja namawiam mieszkańców Kijowa do spędzenia tej nocy w schronach. Bo wróg dostaje szału. Strzela do budynków cywilnych. Do naszej infrastruktury - chociaż sam ponosi duże straty - zarówno w ludziach, jak i sprzęcie wojskowym. Wydaje się, że Rosjanie nie spodziewali się takiego oporu i takiego ducha ze strony narodu ukraińskiego, zarówno wojskowych, jak i cywili" - napisał w niedzielę mer Kijowa Witalij Kliczko.
Podkreślił, że ukraińscy żołnierze bohatersko walczą w całym kraju, a mieszkańcy zjednoczyli się w obronie swojego państwa.
"Horda próbuje wedrzeć się do Kijowa. Ale nasi mieszkańcy szykują się do odparcia agresora. Dziś byłem przy umocnieniach, które mieszkańcy Kijowa pomagają budować z żołnierzami obrony terytorialnej. Żeby wrogie wojsko nie dostało się do naszego miasta" - dodał.
Kliczko przypomniał, że od poniedziałku godzina policyjna w stolicy będzie obowiązywać od godz. 22 do godz. 7, a ludzie na ulicy w tych godzinach będą uważani z założenia za "członków grup dywersyjnych".








