Dramatyczna sytuacja pod Bachmutem. Opublikowano mapę
Mimo "małego kotła", jaki Siły Zbrojne Ukrainy sprawiły wagnerowcom w Bachmucie, położenie ukraińskiej armii jest coraz trudniejsze. Według analityków i osób zajmujących się tzw. białym wywiadem Rosja przejęła kontrolę nad częścią osiedli mieszkalnych w północnej części miasta.

Nie milkną odgłosy dział i karabinów. Od kilku miesięcy trwają walki o Bachmut, którego zdobycie Rosja chce przedstawić jako "sukces specjalnej operacji wojskowej".
Ukraina: Bachmut w coraz gorszej sytuacji
W ostatnich godzinach analitycy i dziennikarze informowali o "małym kotle", jaki Siły Zbrojne Ukrainy sprawiły wagnerowcom, którzy pomagają Rosjanom w walkach o miasto.
Niestety, chwilowe sukcesy często przeradzają się w problemy. Jak informują osoby zajmujące się tzw. białym wywiadem, rosyjskim najeźdźcom mogło udać się zdobyć część osiedli mieszkalnych w północnej części Bachmutu.
W sieci opublikowano zdjęcia, na których widać część miasta, która ma znajdować się teraz pod kontrolą Rosjan.
Dodatkowo zaznaczono, że południowa część miasta może znajdować się w rękach najemników z Grupy Wagnera.
Walki o Bachmut
Jak w poniedziałek 27 lutego informowała strona ukraińska, Rosjanie w ciągu ostatnich 24 godzin dokonali ponad 100 ostrzałów artyleryjskich Bachmutu. W trakcie walk miało zginąć 77 Rosjan, a 159 zostało rannych.
By spowolnić rosyjską ofensywę Siły Zbrojne Ukrainy chwytają się różnych pomysłów. Kilka dni temu pojawiła się m.in. informacja o wysadzeniu jednej z tam, które znajdują się na terenie miasta.
Jak zaznaczają walczący na terenie Bachmutu żołnierze, "średnia długość życia na linii frontu wynosi około czterech godzin".
- Mówisz o tysiącach pocisków artyleryjskich, które zostały wymienione między stronami. W wielu przypadkach patrzysz na kilka tysięcy pocisków artyleryjskich dziennie - mówił amerykański ochotnik w rozmowie z "Business Insider".









