Dramat podczas poboru w Ukrainie. Nożownik rzucił się na żołnierzy
Dwóch ukraińskich żołnierzy zostało pchniętych nożem podczas sprawdzania dokumentów cywila w Winnicy. Zdołali jednak uniknąć śmiertelnych obrażeń. Jak się później okazało, napastnik od 2025 roku unikał wpisania do rejestru poborowego. To kolejna taka sytuacja - w czwartek od ciosu nożem zginął żołnierz wojskowej komisji uzupełnień we Lwowie.

W skrócie
- Dwóch ukraińskich żołnierzy zostało rannych w Winnicy podczas sprawdzania dokumentów cywila, który ich zaatakował.
- Napastnik z Winnicy od 2025 roku unikał wpisania do rejestru poborowego i został zatrzymany przez policję.
- W czwartek we Lwowie zginął żołnierz wojskowej komisji uzupełnień po ugodzeniu nożem przez pracownika służby celnej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas wdrażania środków mobilizacyjnych w Winnicy rannych zostało dwóch żołnierzy - podała w sobotę regionalna wojskowa komisja uzupełnień. Jeden z nich w stabilnych stanie przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej, natomiast stan drugiego oceniany jest jako zadowalający.
Atak na żołnierzy w Winnicy. Ukrainiec unikał poboru do wojska
Według wstępnych ustaleń żołnierze próbowali sprawdzić dokumenty obywatela Ukrainy, który "nagle wyciągnął nóż i zadał im kilka ran kłutych".
Policja we współpracy z lokalnym oddziałem poborowym zdołała zatrzymać podejrzanego. Okazało się, że mężczyzna od 2025 roku narusza przepisy dotyczące obowiązku rejestracji wojskowej.
Wszczęto śledztwo w celu wyjaśnienia dokładnych okoliczności napaści na personel wojskowy Ukrainy. Za atak na członka formacji sił zbrojnych Ukrainy w czasie wojny grozi nawet do kilkunastu lat więzienia, a w przypadku doprowadzenia do śmierci także dożywocie.
Śmierć żołnierza we Lwowie po ugodzeniu nożem
Atak w Winnicy jest kolejnym takim zdarzeniem na przestrzeni tygodnia. W czwartek regionalna wojskowa komisja uzupełnień we Lwowie informowała o śmierci swojego żołnierza w wyniku rany szyi doznanej podczas działań poborowych.
Jak relacjonowało Radio Svoboda, podejrzany o zabójstwo to pracownik ukraińskiej służby celnej, który chciał uchronić swojego brata przed wcieleniem go do wojska.
"Między uczestnikami doszło do kłótni, która przerodziła się w szamotaninę. Podczas konfliktu urzędnik celny, próbując zapobiec zatrzymaniu brata, wyciągnął nóż i zadał żołnierzowi kilka ciosów, w tym w szyję" - poinformowały służby. Mężczyźnie grozi nawet dożywocie.
Źródła: Ukraińska Prawda, Radio Svoboda











