Dorabiali się na dostawach jedzenia dla wojska. Skandal w ukraińskiej armii
Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy wykryli kolejny skandal korupcyjny powiązany z armią. Tym razem chodzi o nieprawidłowości z dostawami żywności dla żołnierzy znajdujących się na froncie, na których podejrzani mogli zarobić blisko milion dolarów.

Informacje o wynikach śledztwa przedstawiono w raporcie ukraińskiego Państwowego Biura Śledczego i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Funkcjonariusze dokonali przeszukań w obwodzie dniepropietrowskim, zatrzymując m.in. szefa gastronomii jednej z jednostek wojskowych stacjonujących w regionie.
Jak poinformowano, działał on w zmowie z dyrektorem handlowym firmy dostarczającej żywność Siłom Zbrojnym Ukrainy.
Afera w Siłach Zbrojnych Ukrainy. W tle żywność dla wojska
System przestępczy opierał się na kilku elementach. Najważniejszym było dokonywanie tzw. transakcji nietowarowych. Wystawiane były dokumenty stwierdzające, że towar trafiał do jednostek wojskowych. W rzeczywistości dostarczano zaledwie część produktów.
Śledczy wskazują także na poważne naruszenia jakości żywności, która trafiała do żołnierzy. Mundurowi, którzy wykonywali misje bojowe, otrzymywali w ramach racji zepsute owoce i warzywa.
Wszystko to odbywało się pod okiem szefa gastronomii w tych jednostkach, który otrzymywał łapówki za przyjmowanie nieświeżych produktów. Wysokość "honorarium" sięgała nawet 50 proc. kosztów dostaw.
Mężczyzna w czasie trwania procederu przestępczego wzbogacił się o dwa mieszkania, kilka luksusowych samochodów, a także inne drogie przedmioty.
Nieprawidłowości w ukraińskiej armii. Przeszukania i zatrzymania
Podczas wspólnej akcji Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Państwowego Biura Śledczego zabezpieczono szereg produktów i nieruchomości, których łączna wartość przekroczyła milion dolarów.
Na miejscu odnaleziono także gotówkę w kwocie 120 tysięcy dolarów.
Jak przekazano, osobom zaangażowanym w proceder może grozić do 10 lat więzienia.












