"W tym momencie mamy ludzi rozmawiających w Rosji (...) dostajemy sygnał, że sprawy idą w porządku" - ocenił Trump rozmowy swojego wysłannika Steve'a Witkoffa w Moskwie. Zdaniem Trumpa rozmowy są "bardzo zaawansowane".
Prezydent dodał przy tym, że USA "wiedzą, gdzie stoją z Ukrainą".
Trump optymistycznie o efektach rozmów USA-Rosja. "Sprawy idą dobrze"
Trump powiadomił, że razem ze stroną ukraińską omówił kwestie dotyczące przyszłego kształtu terytorium kraju. - Omówiliśmy z Ukrainą, które terytoria zostaną opuszczone lub utracone, a także inne elementy ostatecznej umowy. Częścią rozmów jest duża elektrownia, a my omawiamy koncepcje porozumienia. Nie chcemy tracić czasu, jeśli nie będzie zawieszenia broni - wskazał.
- Dyskutowaliśmy kwestię NATO i ich obecności w NATO i wszyscy wiedzą, jaka jest odpowiedź. Znałem ją od 40 lat, by być szczerym - powiedział Trump.
Amerykański prezydent wskazał, że czasowy rozejm jest pierwszą fazą procesu pokojowego. Oświadczenie wydane w czwartek przez Putina nazwał "bardzo obiecującym, ale niekompletnym". Stwierdził też, że chętnie porozmawia z prezydentem Rosji osobiście. - Mam nadzieję, że zrobią to, co należy - powiedział Trump.
Jednocześnie przywódca stwierdził, że nie wydaje mu się, że Rosja zaatakuje kraje sprzymierzone ze Stanami Zjednoczonymi. - To się nie stanie. Upewnimy się, że to się nie stanie - zapewnił.
Podczas rozmów z dziennikarzami wskazał też, że wciąż ma dobre relacje z liderem Korei Północnej, Kim Dzong Unem.
W czwartek wieczorem z Władimirem Putinem spotkać ma się specjalny wysłannik Donalda Trumpa, Steve Witkoff.
Władimir Putin reaguje na propozycję 30-dniowego zawieszenia broni
Podczas konferencji prasowej w czwartek Władimir Putin powiedział, że Rosja zgadza się z propozycjami USA dotyczącymi zaprzestania walk, jednak wskazał, że należy porozumieć się w sprawie ich szczegółów. Podziękował też Donaldowi Trumpowi za "poświęcenie tak wiele uwagi uregulowaniu konfliktu na Ukrainie".
Prezydent Rosji został zapytany o amerykańską propozycję zawieszenia broni.
- Zgadzamy się z propozycjami zawieszenia broni, ale nasze stanowisko opiera się na założeniu, że zawieszenie broni doprowadzi do długoterminowego pokoju, czegoś, co usunie pierwotne przyczyny kryzysu - powiedział Putin. Podkreślił jednak, że "są jeszcze pewne kwestie do omówienia". - Być może ja i Donald Trump będziemy musieli odbyć rozmowę telefoniczną - przekazał.
Zdaniem Putina osiągnięcie 30-dniowego zawieszenia broni jest dobrym rozwiązaniem dla Ukrainy, wyraził jednak swoje obawy w tym kontekście. - Jak zamierzają wykorzystać te 30 dni? Czy zamierzają to wykorzystać, aby kontynuować mobilizację w Ukrainie, aby dostarczać broń do tych obszarów, aby nowo zmobilizowane jednostki przeszły szkolenie? - pytał Władimir Putin.
- Jeśli wstrzymamy nasze działania militarne na 30 dni, to oznacza, że wszyscy ludzie, którzy tam są, wojskowi, Ukraińcy, będą mieli możliwość odejścia bez walki. Puścimy wszystkich tych ludzi, którzy popełnili przestępstwa - kontynuował. Prezydent Rosji poruszył także inne kwestie dotyczące 30-dniowego rozejmu.
- Jak zostaną rozwiązane inne aspekty wzdłuż 2000-kilometrowej linii frontu? Jak wiadomo, wojska rosyjskie posuwają się naprzód praktycznie w każdym sektorze i istnieją wszystkie warunki do oblężenia dość dużych jednostek - tłumaczył. Mówił również o kwestii nadzorowania ewentualnych przypadków naruszenia zawieszenia broni. - Wszystkie te kwestie muszą zostać dokładnie przeanalizowane przez obie strony - wskazał.
Źródło: Reuters
---
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

















