"Deszcz ropy" nad regionem w Rosji. Mieszkańcy alarmują po ataku
Nad obwodem jarosławskim w Rosji spadł "deszcz ropy". Do opadów doszło po uderzeniu ukraińskich dronów na magazyn paliwa. W sieci pojawiły się zdjęcia i nagrania ukazujące rośliny i obiekty pokryte czarnymi kroplami i smugami. Mieszkańcy nie kryją strachu.

W skrócie
- W obwodzie jarosławskim w Rosji doszło do "deszczu ropy" na skutek ataku dronów na magazyn paliwa Temp.
- Zdjęcia i nagrania pokazują rośliny oraz obiekty pokryte czarnymi kroplami. Mieszkańcy wyrażają obawy dotyczące skażenia środowiska.
- Długotrwała ekspozycja na "deszcze ropy" jest niebezpieczna dla zdrowia, a kontakt z substancjami może prowadzić do poważnych chorób.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Serwis The Moscow Times poinformował, że do zdarzenia doszło w obwodzie jarosławskim w Rosji. Z relacji wynika, że "deszcz ropy" spadł po tym, jak ukraińskie drony zaatakowały magazyn paliwa należący do Federalnej Agencji Rezerw Państwowych.
Na lokalnych grupach w rosyjskich mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się zdjęcia roślin i obiektów pokrytych czarnymi kroplami i warstwą oleju. Mieszkańcy obawiają się, że sytuacja doprowadzi do długoterminowego skażenia gleby.
"Jestem w szoku. Przyjechaliśmy, a cała nasza działka, właściwie wszystko, jest pokryte tym olejem. Wszystkie rośliny, wszystko" - stwierdziła jedna z mieszkanek obwodu jarosławskiego.
Rosja. "Deszcz ropy" spadł w obwodzie jarosławskim po ataku
Plamy ropy widoczne są też na rzece w wiosce Wołkowo, około 20 kilometrów od Rybińska. The Moscow Times dodał, że do tej pory Federalna Agencja Rezerw Państwowych nie potwierdziła pojawiających się informacji.
Serwis zwrócił uwagę, że podobne "deszcze ropy" spadały wcześniej w Tuapse i Riazanie po atakach w lokalnych rafineriach, a także w Permie, gdzie uszkodzona została liniowa stacja produkcyjno-kontrolna Transnieftu.
Dodajmy, że "deszcze ropy" są niebezpieczne dla zdrowia. Kontakt ze skórą może powodować oparzenia lub alergie. Powietrze w trakcie i po opadach jest bowiem nasycone szkodliwymi substancjami: sadzą, tlenkami siarki i benzenem.
Ukraina zaatakowała obwód jarosławski. Uderzyła w magazyn paliwa
Ukraińskie drony zaatakowały obwód jarosławski w nocy z soboty na niedzielę. Gubernator Michaił Jewrajew potwierdził, że doszło do "uderzenia w przemysłowe magazyny paliw". W wyniku ataku wybuchł pożar.
Z kolei Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała o "co najmniej trzech poważnych pożarach w bazie, liczącej ponad 60 zbiorników" o pojemności od 2000 do 5000 metrów sześciennych. W obiekcie przechowywane są: benzyna, olej napędowy oraz inne paliwa i środki smarne.
"Stamtąd Federacja Rosyjska dostarcza produkty naftowe do swoich północno-wschodnich regionów i zapewnia strategiczne rezerwy paliw dla armii" - podkreśliła SBU.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
W sobotę Ukraińcy przeprowadzili też udaną akcję, która doprowadziła do poważnych uszkodzeń strukturalnych największego kompleksu przeładunkowego węglowodorów w południowej Rosji. Mowa o zakładzie Tamanneftegas na Półwyspie Tamańskim.
Źródło: The Moscow Times











