Deputowani na front. Kryzys w Ukrainie narasta, zareagował Zełenski
- Jeśli nie służycie państwu w parlamencie, to służcie państwu na froncie. Takie jest moje podejście - powiedział Wołodymyr Zełenski, wskazując na ukraińskich deputowanych do Rady Najwyższej. Przywódca zapowiedział, że może zainicjować odpowiednie zmiany w prawie. W parlamencie Ukrainy panuje częściowa obstrukcja, a ustawy oczekiwane przez UE, czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie zyskują większości.

W skrócie
- Wołodymyr Zełenski skrytykował deputowanych Rady Najwyższej za brak kompromisu w sprawie kluczowych ustaw.
- Zełenski zadeklarował gotowość wprowadzenia zmian w mobilizacji, umożliwiając deputowanym służbę na froncie.
- Według Zełenskiego projekty ustaw niezbędnych do integracji z Unią Europejską nie uzyskują poparcia części opozycji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wołodymyr Zełenski podczas spotkania z ukraińskimi dziennikarzami nie szczędził krytycznych słów pod adresem deputowanych Rady Najwyższej.
W parlamencie Ukrainy zapanowała częściowa obstrukcja, a posłowie nie są w stanie wypracować kompromisu w sprawie kluczowych ustaw. Ostatnio przepadł m.in. pakiet ustaw, których oczekiwał Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW).
- Deputowani ludowi będą musieli służyć w parlamencie zgodnie z ukraińskim ustawodawstwem albo jestem gotów negocjować z przedstawicielami parlamentu ustawę o zmianach w mobilizacji, aby deputowani mogli udać się na front - zadeklarował Zełenski.
Wojna w Ukrainie. Zełenski pogroził palcem parlamentarzystom
- Jeśli nie służycie państwu w parlamencie, to służcie państwu na froncie. Takie jest moje podejście - skwitował ukraiński przywódca.
Zełenski przypomniał, że kraj od ponad czterech lat znajduje się w stanie wojny. Zwrócił uwagę, że grupa parlamentarzystów na początku pełnoskalowej inwazji Rosji dobrowolnie udała się na front.
Inną opcją, aby przełamać pat w Radzie Najwyższej jest przeprowadzenie wcześniejszych wyborów. Jednak te - z uwagi na obowiązujący stan wojenny - są obecnie niemożliwe.
- Sytuacja wymaga poprawy - przekazał Wołodymyr Zełenski, kontynuując swój wywód o Radzie Najwyższej. Zwrócił się m.in. do opozycji, która nie popiera części pomysłów rządu. Chodzi m.in. o projekty ustaw niezbędnych do integracji z Unią Europejską.
W lutym unijna komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos stwierdziła, że tempo reform w Ukrainie spadło. - Jeśli opóźnienia będą się wydłużać, będziemy musieli zareagować - ostrzegła pochodząca ze Słowenii polityk.
Ukraina. Pat w parlamencie, chodzi o kluczowe ustawy. Zełenski z apelem
- Nawet w przypadku nieprecyzyjnych ustaw zawsze trzeba negocjować z siłami opozycyjnymi, przekonywać je przez długi czas, aby pokazać jedność, o której tak często się mówi. Ale oprócz słów, trzeba ją pokazać czynami - apelował na spotkaniu z dziennikarzami Zełenski.
Ukraiński przywódca podkreślił, że w sytuacji wojny kwestie obronności czy finansowe powinny być możliwie jak najszybciej procedowane.
- Po co jest tysiąc poprawek do tej czy innej ustawy? Dla kogo te poprawki? Dlaczego ta jedna partia, Sługa Narodu (ugrupowanie, z którego wywodzi się Zełenski - red.), ma siedzieć i skreślać te poprawki? - pytał retorycznie polityk.
Źródło: Ukrinform











