Czołowy propagandysta chce uderzyć w satelitę Muska. W Rosji poruszenie
Wpływowy rosyjski propagandysta zachęcił władze w Moskwie do potężnego ataku w kosmosie. Jego zdaniem Kreml powinien rozważyć zniszczenie satelity systemu Starlink należącego do Elona Muska. Pomysł Władimira Sołowjowa skrytykował już rosyjski ekspert wojskowy. Dyskusja to echa ruchu Ukrainy i Muska, który ma uniemożliwić Rosjanom korzystanie z tej kluczowej technologii.

W skrócie
- Wpływowy rosyjski propagandysta Władimir Sołowjow wezwał do rozważenia użycia broni jądrowej w kosmosie przeciwko satelitom Starlink należącym do Elona Muska.
- Propozycja ataku została skrytykowana przez rosyjskiego generała Jewgienija Bużynskiego, który ostrzegł, że eksplozja nuklearna w kosmosie uszkodziłaby również rosyjskie satelity.
- Moskwa pracuje nad bronią skierowaną w strefę orbitalną Starlink, a legalne terminale Starlink w Ukrainie są obecnie monitorowane, natomiast niezarejestrowane są zakłócane.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Komentator prokremlowskiej telewizji Rossija-1 zaapelował, by Moskwa dokonała interwencji w przestrzeni kosmicznej, która uniemożliwiłaby komunikację na ukraińskim polu bitwy.
Sołowjow, cytowany przez portal Gadget Review, stwierdził, że "jedna detonacja jądrowa w kosmosie całkiem poważnie rozwiązałaby ten problem". Propagandysta odniósł się tym samym do znaczenia systemów Starlink w kontekście koordynacji działań w Ukrainie.
Komentator nie wspomniał o możliwych konsekwencjach przeprowadzenia ataku dla rosyjskich władz.
Wojna w Ukrainie. Rosja kontra Musk. Grożą atakiem w przestrzeni kosmicznej
Groźby Sołowjowa są bezpośrednią reakcją na zapowiedź odcięcia rosyjskiej armii od połączeń z siecią zarządzaną przez Elona Muska.
Propozycję propagandysty zakwestionował jednak nawet rosyjski ekspert wojskowy. Generał Jewgienij Bużynski zaznaczył, że "eksplozja nuklearna w kosmosie nie jest selektywna" i wpływa również na rosyjskie satelity.
Od momentu blokady nielegalnego wykorzystywania systemu Starlink Rosja otwarcie przedstawia sieć Muska jako uzasadniony cel militarny, który ułatwia koordynację armii ukraińskiej. Ewentualna odpowiedź Federacji Rosyjskiej może sparaliżować globalną komunikację satelitarną i zasiać na orbicie spustoszenie.
Według danych z dwóch krajów NATO Moskwa już teraz opracowuje broń, której potencjalnym celem jest strefa orbitalna Starlink. Wspomniany system ma rozrzucać gęste śruty w 550-kilometrowej strefie orbitalnej. Użycie tego typu broni mogłoby uszkodzić wiele satelitów i stanowić zagrożenie dla innych obiektów na niskiej orbicie okołoziemskiej.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
W reakcji na nielegalne korzystanie z terminali Muska, co czynili Rosjanie, stworzona zostanie specjalna lista Starlinków działających w Ukrainie. Pozostałe niezarejestrowane obiekty będą zagłuszane przez firmę miliardera.
O tym, że Rosjanie obchodzili dotychczasowe ograniczenia, alarmował m.in. amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną.
Źródło: Gadget Review, ISW, Interia











