Człowiek Zełenskiego ostrzegł rządy kilku krajów. "Wykorzystują moje imię"
Przedstawiciele rządów państw wspierających Ukrainę mogą otrzymać fałszywe wiadomości, których nadawcą rzekomo jest sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Szef tej instytucji i były minister obrony Rustem Umierow ostrzegł przed próbami tego typu kontaktu. "Tym razem cele obejmują w szczególności państwa bałtyckie" - przekazał.

W skrócie
- Przedstawiciele państw wspierających Ukrainę mogą otrzymywać fałszywe wiadomości powołujące się na sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.
- Rustem Umierow ostrzegł, że celem takich działań są szczególnie państwa bałtyckie i zalecił ostrożność wobec takich treści.
- Zwiększyła się liczba przypadków wykorzystywania technologii telekomunikacyjnej do incydentów dezinformacyjnych od czasu wybuchu wojny w Ukrainie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Rejestrujemy nową falę fałszywych wiadomości wysyłanych w moim imieniu do międzynarodowych partnerów" - oświadczył w mediach społecznościowych Rustem Umierow, były minister obrony, a obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Urzędnik jest określany jednym z najbardziej zaufanych ludzi prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Ukraina. Kijów ma problem z fałszywymi wiadomościami wysyłanymi do państw bałtyckich
Umierow wyjaśnił, że niezidentyfikowane osoby podszywają się pod niego w wiadomościach czy innych "podejrzanych komunikatach", próbując skontaktować się z wysoko postawionymi osobami i uzyskać od nich informacje.
"Tym razem cele obejmują w szczególności państwa bałtyckie" - sprecyzował ukraiński urzędnik.
Przestrzegł, by ostrożnie podchodzić do takich treści, ponieważ oficjalne kontakty z partnerami, w tym przesyłanie wniosków o dostęp do danych, są utrzymywane wyłącznie za pośrednictwem oficjalnych kanałów dyplomatycznych.
"Wzywam wszystkich do zwracania szczególnej uwagi na wszelkie podejrzane wiadomości i weryfikowania ich autentyczności" - zaapelował, jednocześnie prosząc o zgłaszanie nietypowych aktywności do biura Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.
Zagrożenie w sieci związane z wojną Rosji z Ukrainą
Nie ujawniono, kogo ukraińskie służby podejrzewają o podszywanie się pod bliskiego współpracownika Zełenskiego, jednak ilość podobnych incydentów z wykorzystaniem technologii telekomunikacyjnej istotnie wzrosła od czasu wybuchu wojny w Ukrainie.
Rosja i Ukraina prowadzą walkę również na froncie cyfrowym, przy czym obserwuje się nasilenie rosyjskiej dezinformacji.
"Dezinformacja stanowi jeden z istotnych elementów współczesnej polityki informacyjnej Rosji, zwłaszcza wobec państw Europy Środkowej. Narzędzie to nie jest nowe, jego korzenie sięgają Związku Sowieckiego, kiedy działania dezinformacyjne - w tym w odniesieniu do przeszłości - były integralną częścią aktywności służb specjalnych, w szczególności KGB, prekursora dzisiejszej FSB" - zwracał uwagę w marcu Instytut Europy Środkowej.













