W Rosji dochodzi do oszustw, których ofiarami padają rodziny zmarłych rekrutów - podaje CNN. Mężczyźni mają być namawiani do zawierania fikcyjnych małżeństw przed pójściem na front lub nawet na łożu śmierci. Pieniądze przysługujące najbliższej rodzinie trafiają potem do małżonek, nazywanych "czarnymi wdowami".
Najbliżsi krewni zmarłego rekruta otrzymują od wojska ryczałtowe kwoty zaczynające się od 5 mln rubli.
Rosja. "Czarne wdowy" polują na rekrutów
W zeszłym roku pielęgniarka pracująca w jednym z rosyjskich szpitali wojskowych została zwolniona po tym, jak oskarżono ją o poślubienie pięciu żołnierzy w celu uzyskania zasiłków pośmiertnych - opisuje na swojej stronie CNN.
Podobne sytuacje wywołują coraz większy sprzeciw w rosyjskim społeczeństwie.
W jednym z rosyjskich podcastów prowadząca zapytała agentkę nieruchomości: - Mam 30 lat, ale jeśli chcę kupić mieszkanie, skąd mam wziąć na to pieniądze?
- To proste. Znajdź mężczyznę, który służy w ramach specjalnej operacji wojskowej, a kiedy zginie, dostaniesz 8 milionów rubli - odpowiedziała agentka.
- Wiele kobiet kupuje obecnie w ten sposób tanie mieszkania. To biznes - dodała.
Kobiety zostały postawione przed sądem, skazane na kary prac społecznych i zmuszone do przeproszenia żołnierzy oraz ich żon - opisuje CNN.
Rosja. Werbowali rekrutów i aranżowali im małżeństwa
CNN opisało historie żołnierza, który podczas urlopu poznał przez internet kobietę i poślubił ją 10 dni później, po czym powrócił do swojej jednostki.
Według matki żołnierza nowa żona zaczęła publikować w mediach społecznościowych zdjęcia z innymi mężczyznami. Żołnierz miał złożyć wniosek o rozwód, jednak zginął, zanim proces został sfinalizowany.
Żona zmarłego miała otrzymać odszkodowanie, jednak status najbliższej krewnej został ostatecznie unieważniony przez sąd.
Z kolei w Kraju Nadmorskim podoficer, sierżant i księgowy wojskowy zostali oskarżeni o werbowanie mężczyzn znajdujących się w trudnej sytuacji i aranżowanie dla nich małżeństw. Rekruci byli rzekomo następnie wysyłani na niebezpieczne pozycje na linii frontu.
Wojna w Ukrainie. "Czarne wdowy" w Rosji
Inna historia opisana przez reporterów CNN dotyczy Marii, której 59-letni ojciec został postrzelony na froncie, a następnie zmarł w wyniku odniesionych ran. Po jego śmierci córka dowiedziała się, że ożenił się zaledwie dwa dni przed wysłaniem na front.
Maria twierdzi, że nigdy wcześniej nie słyszała o małżonce ojca, która była od niego o 22 lata młodsza.
- Nigdy nawet nie rozmawiałam z tą kobietą - powiedziała CNN. Gdy udała się do mieszkania ojca w Petersburgu okazało się że zostało ono już sprzedane.
Źródło: CNN















