W skrócie
- Petro Poroszenko uważa, że celem Kremla jest przekształcenie całej Ukrainy w kolonię.
- Negocjacje z Putinem - według byłego prezydenta - będą trudne, ale istnieje szansa na zawieszenie broni z udziałem szerokiego sojuszu międzynarodowego.
- Jeśli zawieszenie broni się nie uda, konieczne są sankcje, dostawy broni, wykorzystanie zamrożonych aktywów Rosji i wsparcie dla reform w Ukrainie - wskazał Poroszenko.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Tak naprawdę Putin nie potrzebuje ukraińskiego terytorium. Putin potrzebuje całej Ukrainy. On nie potrzebuje wolnego i demokratycznego państwa ukraińskiego, tylko chce, żebyśmy byli kolonią Rosji - powiedział były prezydent Petro Poroszenko w ukraińskich mediach.
Dodał, że "w tej sytuacji musimy działać wspólnie. Mamy aż nadto narzędzi, by wywrzeć presję na Putina". Poroszenko ocenił, że negocjacje z Putinem nie będą łatwym zadaniem.
- Wszyscy oczekują, że dojdziemy do zawieszenia broni. I mam nadzieję, że Trump przekaże Putinowi stanowisko kolektywnego zespołu, w skład którego wchodzą Ukraina, kraje europejskie i obywatele Stanów Zjednoczonych. Wiem, że możemy osiągnąć wyniki - powiedział.
Były prezydent Ukrainy stwierdził, że takie rozmowy wiążą się z długim procesem.
- Nie jesteśmy narodem ani krajem, który handluje lub wymienia naszą ziemię. I nie powinniśmy teraz mówić o porozumieniu pokojowym. To jest niemożliwe, ponieważ składa się z tak wielu punktów, że może być nieosiągalne w krótkim czasie. Ale jaki jest realistycznie możliwy wynik spotkania na Alasce? Bezwarunkowe, kompleksowe zawieszenie broni. Zawieszenie broni na lądzie, w powietrzu, na morzu - i to jest fakt, przeciwko któremu Putin po prostu nie będzie miał żadnych argumentów - oznajmił polityk.
Wojna w Ukrainie. Petro Poroszenko: Musi istnieć plan B
Poroszenko zaznaczył, że "jeśli Putin nie zaakceptuje żądania zakończenia wojny i ogłoszenia zawieszenia broni, musi istnieć 'plan B'".
- Pierwszym z nich jest broń dla Ukrainy. To nie tylko broń defensywna. Przypomnę, że pierwszą broń defensywną jako prezydent Ukrainy otrzymałem od prezydenta Trumpa w 2017 roku. Ale także broń ofensywna, rakiety dalekiego zasięgu, żeby Putin zrozumiał, że za tę odmowę zapłaci bardzo wysoką cenę - zaznaczył polityk.
Jak powiedział Poroszenko, numer dwa to sankcje, w tym sankcje wtórne, które powstrzymają zdolność Putina do finansowania wojny.
- I nie powinien mieć złudzeń, że będzie w stanie odroczyć lub zawiesić te sankcje swoją paplaniną. Punkt trzeci to wykorzystanie aktywów, zamrożonych aktywów, w celu wsparcia systemu finansowego. Nie kosztem pieniędzy podatników, ale kosztem zamrożonych rosyjskich aktywów - przekazał.
- Punkt czwarty to gwarancje bezpieczeństwa. A najlepszą gwarancją bezpieczeństwa, bez względu na to, czy zostaniemy członkiem NATO, czy nie, jest artykuł 5. NATO, bardzo podobny do fińskiego modelu zapewnienia bezpieczeństwa, zanim Finlandia stała się członkiem Sojuszu - to jest absolutnie doskonały przykład. A punkt piąty to wsparcie dla reform, demokracji i wolności Ukrainy, bo potrzebujemy wolnego i demokratycznego kraju, a nie na wzór rosyjskiej autokracji - podsumował ukraiński polityk.












