Były rosyjski dowódca beszta Moskwę za rozpętanie wojny. "Przeszacowaliśmy"
"Przeszacowaliśmy nasze własne siły", "Rosja nie była gotowa na wojnę" czy "dostaliśmy surową lekcję" - to tylko niektóre opinie byłego rosyjskiego dowódcy sił lądowych Władimira Chirkina. Szczere słowa wojskowego zdumiały nawet prowadzącego rozmowę. - Nie spodziewałem się - mówił Rosjanin, reagując na dosadne oceny i wyjawiane szczegóły.

W skrócie
- Były dowódca rosyjskich sił lądowych, Władimir Chirkin, otwarcie przyznał, że Rosja nie była przygotowana na inwazję na Ukrainę w 2022 roku.
- Chirkin ostro skrytykował rosyjski wywiad za przekazywanie fałszywych informacji do Moskwy oraz porażkę planów szybkiego zajęcia Kijowa.
- Wypowiedzi wojskowego wywołały zdumienie dziennikarzy i ekspertów, a jego otwartość została uznana za bezprecedensową wśród rosyjskich elit.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Były dowódca rosyjskich sił lądowych Władimir Chirkin na krytyczne słowa pozwolił sobie w wywiadzie dla rosyjskiego kanału RBC. Chirkin stwierdził, że Rosja - atakując w 2022 roku Ukrainę na pełną skalę, nie była gotowa do wojny.
- Co więcej, tradycyjnie nie doceniliśmy przeciwnika i przeszacowaliśmy nasze własne siły zbrojne - przyznał Władimir Chirkin.
Wojskowy, mówiąc o pierwszych dniach agresji i planach "zajęcia Kijowa w trzy dni", stwierdził, że "nie wyszło tak, jak zakładano".
Wojna w Ukrainie. Rosyjski były wojskowy krytykuje Moskwę. "Dostaliśmy surową lekcję"
- Wszyscy, jeśli pamiętacie, zaczęli mówić w lutym 2022 roku, że wojna skończy się w trzy dni. Teraz ich wszystkich pokonamy - przypominał narrację emerytowany wojskowy.
- W pierwszych tygodniach dostaliśmy poważną, surową lekcję, a były minister obrony próbował znaleźć wyjście z tej sytuacji, które pozwoliłoby nam zachować twarz - opisywał, wskazując na fiasko szumnych zapowiedzi Moskwy o szybkim podbiciu stolicy Ukrainy.
Jak mówił Chirkin, Rosja próbowała zachować twarz, nazywając to, co się działo, "gestem dobrej woli" i dobrowolnym wycofaniem się.
Zdaniem Chirkina Rosjanie myśleli, że w Ukrainie "za nimi" jest 70 proc. ludności, a przeciwko nim 30 proc. społeczeństwa. The Kyiv Independent wskazuje, że były dowódca obwinił za złe przygotowanie rosyjski wywiad, który miał rozpowszechniać fałszywe informacje. Stwierdził, że wystawiłby jednostce "ocenę niedostateczną".
Zdumienia szczerością Chirkina nie krył nawet prowadzący rozmowę. - Będąc szczerym, nie spodziewałem się takiej otwartości na początku wywiadu - stwierdził w pewnym momencie Jurij Tamancew.
Zdumiewające słowa byłego rosyjskiego dowódcy Władimira Chirkina o wojnie
Ukraiński dziennikarz i bloger Denis Kazański podkreślił, komentując wywiad, że podobne sformułowania na tak wysokim szczeblu jeszcze nigdy nie padały.
"Chirkin w zasadzie przyznał, że 'specjalna operacja wojskowa (propagandowe rosyjskie określenie inwazji na Ukrainę - red.) zakończyła się niepowodzeniem i stwierdził, że Władimir Putin rozpoczął wojnę nieprzygotowany, ponieważ źle ocenił sytuację" - napisał w komentarzu w serwisie X.
Zdaniem Chirkina, jak analizuje Kazański, "Rosja poniosła duże straty".
W Rosji publiczna krytyka wojny zagrożona jest zarzutami karnymi oraz karą pozbawienia wolności do 15 lat.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
Władimir Chirkin - kto to?
Władimir Chirkin to były dowódca rosyjskich wojsk lądowych. Stanowisko stracił w 2013 roku, gdy został oskarżony o przyjęcie łapówki. Mowa była o kwocie około 450 tysięcy rubli za przyznanie mieszkania majorowi w stanie spoczynku, który miał problem z załatwieniem tej sprawy.
Chirkin wyrok usłyszał w 2015 roku. Został zdegradowany i skazany na pięć lat kolonii karnej, karę potem złagodzono i zamieniono na grzywnę. Wojskowy odrzucał oskarżenia, wskazując na winę swoich podwładnych.
Źródła: The Kyiv Independent, The Moscow Times












