W skrócie
- Okupacyjne władze Krymu zarządziły przerwy w dostawie prądu i wody. Wcześniej uruchomiono ścisłą reglamentację paliwa. Kryzys na półwyspie jest coraz bardziej dotkliwy za sprawą ukraińskich ataków na infrastrukturę.
- Rosyjskie władze okupacyjne ogłosiły planowe odłączanie wybranych miejscowości od prądu z powodu przeciążenia sieci, ukraińskie ataki doprowadziły do zniszczenia infrastruktury portowej w Kerczu. W porcie w niedzielę szalał pożar, a dym widoczny był na zdjęciach satelitarnych.
- Według Iwana Timoczki, szefa rezerwy ukraińskiej piechoty, odcięcie Krymu od logistyki postawiło rosyjskie wojska na Krymie w trudnej sytuacji i ma silny efekt psychologiczny.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Z początkiem czerwca rosyjskie władze okupacyjne Krymu wprowadziły ścisłą reglamentację paliw i wstrzymały sprzedaż kartek uprawniających do ich zakupu. Teraz ukraińskie ataki na logistykę i infrastrukturę doprowadziły także do przerw w dostawie energii i wody.
Decyzję o przerwach w dostawie prądu ogłosił Michaił Razwożajew, administrator Sewastopola. W mediach społecznościowych poinformował mieszkańców, że część Półwyspu Krymskiego będzie planowo odłączana od prądu ze względu na przeciążenie sieci elektroenergetycznej.
Kryzys na Krymie. Rosyjska logistyka została odcięta
Rosyjskie władze okupacyjne na Krymie zaczęły w sobotę publikować w kanałach komunikacji harmonogramy odłączeń kolejnych miejscowości od dostaw energii. W niektórych punktach ze względu na brak możliwości zasilania pomp wstrzymane zostaną także dostawy bieżącej wody.
Kryzys paliwowy i energetyczny zbiega się z ukraińskim atakami na rezerwy gazu w okolicach miejscowości Dozornoje oraz port w mieście Kercz, gdzie doszło w niedzielę do ogromnego pożaru. Doszło do znacznych zniszczeń infrastruktury portowej, a według serwisu NV.ua dym jest dobrze widoczny na zdjęciach satelitarnych.
Na Krymie przerwy w dostawach wody i prądu, skończyły się kartki na paliwo
W rozmowie z Ukraińskim Radiem o ukraińskich atakach na okupowany Krym opowiedział Iwan Timoczko, szef Rady Rezerwistów Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Ukrainy. Zwrócił on uwagę na psychologiczny efekt wywołany wśród Rosjan przez stopniowe odcinanie ich od terytorium poprzez zerwanie logistyki.
- Od czasu zajęcia Krymu Ukraina podejmowała liczne próby, zarówno udane, jak i nieudane, odcięcia dostaw różnych towarów i wody. Teraz rosyjska logistyka została odcięta. To silne psychologiczne uderzenie w rosyjskie wojska okupacyjne, które znajdują się na południu Ukrainy na Krymie. Oni doskonale zdają sobie sprawę, że odcięcie logistyki i dostaw paliwa, zapasów sprzętu wojskowego i żywności dla rosyjskiej armii postawi ich w bardzo trudnym położeniu - powiedział Timoczko.
Według Ukraińca Władimir Putin będzie chciał, by obecność rosyjska armia utrzymywała Krym do ostatniego żołnierza, jednak jeśli pozbawi się jej dostaw, Rosjanie mogą przestać być posłuszni rozkazom płynącym z Kremla.
- Strach przed Putinem, przed własnymi dowódcami może zostać zniwelowany. Tego boi się sam Putin, on świetnie zdaje sobie z tego sprawę - ocenił Timoczko.
Źródło: Unian, Ukraińskie Radio, NV.tv
















