W skrócie
- Na Krymie doszło do ataku na rosyjskie statki straży przybrzeżnej FSB, w wyniku którego uszkodzone zostały jednostki o nazwach "Bałakława" i "Kercz".
- Ukraińskie siły powiadomiły również o uszkodzeniach w rafineriach w Jarosławiu i Ufie oraz poinformowały o pożarach i wycieku ropy po ataku na rafinerię Sławnieft-JANOS.
- W wyniku rosyjskiego ataku na statek handlowy na Morzu Czarnym jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne, masowiec pod banderą Gwinei Bissau uległ uszkodzeniu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o uszkodzeniu statków straży przybrzeżnej rosyjskiej FSB na okupowanym Krymie.
Rosja straciła dwa okręty patrolowe. Atak Ukrainy na Krymie
"W wyniku ataków dronów na teren portu w Kerczu uszkodzeniu uległy dwa okręty patrolowe projektu 10410 'Swietłak' (po polsku 'Świetlik' - red.) straży przybrzeżnej Federalnej Służby Bezpieczeństwa" - czytamy w komunikacie strony ukraińskiej.
SBU podała, że chodzi o dwa statki - "Bałakławę" i "Kercz".
Atak 700 i 1300 kilometrów od granicy. Celem dwie duże rafinerie
Siły ukraińskie poinformowały również o szkodach w rafinerii Sławnieft-JANOS w Jarosławiu, o których donosił już wcześniej Sztab Generalny Ukrainy.
Rafineria jest jednym z pięciu największych tego typu zakładów w Rosji. Miejscowość, gdzie się znajduje, jest oddalona od granicy z Ukrainą o 700 kilometrów.
"Według wstępnych informacji uszkodzeniu uległy cztery zbiorniki z ropą naftową, co spowodowało jej wyciek. Dwa zbiorniki płoną. Ponadto uszkodzone zostały kluczowe instalacje, gdzie również wybuchły pożary" - przekazała SBU.
W czwartek sztab generalny Ukrainy informował, że poprzedniego dnia oraz w nocy siły ukraińskie zaatakowały, oprócz rafinerii Sławnieft-JANOS w Jarosławiu, także rafinerię Basznieft-Nowoil w Ufie, należąca do koncernu Rosnieft, oddaloną od granicy z Ukrainą o 1300 kilometrów
Celem ukraińskiego ataku były także dwa naziemne systemy, których Rosjanie używali do sterowania dronami szturmowymi.
W czwartek szef wojskowej administracji w Odessie Oleh Kiper przekazał, że Rosja ponownie zaatakowała statek handlowy na Morzu Czarnym. Jeden członek załogi zginął, trzech zostało rannych. W wyniku ataku uszkodzony został masowiec pływający pod banderą Gwinei Bissau, załadowany ukraińską pszenicą.
















