Ataki dronów w Rosji. Płonie skład ropy, "kilka zbiorników uszkodzonych"
"W bazie paliwowej w obwodzie tambowskim doszło do pożaru po upadku szczątków bezzałogowego statku powietrznego" - poinformował gubernator Jewgienij Pierwiszow. Do podobnego zdarzenia doszło również na terenie obwodu woroneskiego. Rosyjskie władze twierdzą, że w nocy udało im się rzekomo przechwycić i zniszczyć 102 ukraińskie drony.

W skrócie
- W obwodach tambowskim i woroneskim w Rosji doszło do ataków dronów na bazy paliwowe, powodując pożar i uszkodzenia instalacji.
- Rosyjskie władze twierdzą, że przechwyciły i zniszczyły w nocy 102 ukraińskie bezzałogowe statki powietrzne.
- W ostatnich dniach odnotowuje się wzrost liczby ataków na rosyjskie składy ropy naftowej, m.in. także w obwodzie orłowskim.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O ataku poinformował gubernator obwodu tambowskiego w Rosji, Jewgienij Pierwiszow. Z jego wpisu na Telegramie wynika, że w skład ropy naftowej uderzyły szczątki drona.
"W nocy 3 grudnia w bazie paliwowej w obwodzie tambowskim doszło do pożaru po upadku szczątków bezzałogowego statku powietrznego terrorystycznego reżimu kijowskiego" - przekazał Pierwiszow.
Rosja. Pożar składu ropy naftowej po ataku drona
Gubernator obwodu tambowskiego dodał ponadto, że "na miejsce szybko przybyły jednostki straży pożarnej i przedstawiciele organów ścigania". "Wykorzystano wszystkie niezbędne siły i środki" - nadmienił.
Według ukraińskich mediów, celem dronów był skład ropy naftowej Nikiforowskaja we wsi Dmitriewka położonej około 45 km od Tambowa.
Znajdująca się tam baza paliwowa składa się z 14 zbiorników o łącznej pojemności 10,4 tys. metrów sześciennych, w których przechowywany jest olej napędowy. Obiekt należy do objętego zachodnimi sankcjami koncernu Rosnieft.
O podobnych działaniach bezzałogowych statków powietrznych poinformowały także władze obwodu woroneskiego.
"Cztery bezzałogowe statki powietrzne zostały wykryte i zniszczone na niebie nad Woroneżem i w dwóch rejonach obwodu. Nie było ofiar. W jednym z rejonów kilka zbiorników paliwa zostało lekko uszkodzonych w wyniku upadku zestrzelonego bezzałogowego statku powietrznego. Nie doszło do zapłonu" - przekazał gubernator obwodu woroneskiego Aleksandr Gusiew.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony dodało ponadto, że w nocy systemy obrony powietrznej rzekomo przechwyciły i zniszczyły 102 ukraińskie drony.
Wojna w Ukrainie. Rosyjskie składy ropy naftowej celem ataków dronów
To niejedyny w ostatnich dniach atak na bazę paliwową w Rosji. Dzień wcześniej informowano o zdarzeniu, które miało miejsce w mieście Liwny w obwodzie orłowskim w Rosji. O sytuacji donosił wówczas gubernator Andriej Kłyczkow i Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej.
"W nocy obwód orłowski ponownie został zaatakowany przez bezzałogowe statki powietrzne, w wyniku czego doszło do pożaru obiektów kompleksu paliwowo-energetycznego w rejonie miasta Liwny" - napisał Kłyczkow.
Jako pierwsi o pożarze składu ropy naftowej informowali okoliczni mieszkańcy. Agencja RBC-Ukraine wyjaśniała, że nie było znane pochodzenie dronów, które dokonały ataku.
W sumie w nocy z 1 na 2 grudnia zaatakowano osiem regionów Rosji. Drony tymczasowo miały zająć m.in. Krym. Ponadto obrona przeciwlotnicza rzekomo miała przechwycić i zniszczyć 45 ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych.
Źródła: Ukraińska Prawda, RBC-Ukraine, Telegram












