Atak Rosjan na bloki mieszkalne i pociąg osobowy. Są ofiary śmiertelne
W nocnych rosyjskich atakach na Ukrainę zginęło co najmniej pięć osób, a ponad 20 zostało rannych. Rosjanie użyli 34 rakiet i 392 drony. Wśród poszkodowanych znajdują się również dzieci. W nocy z poniedziałku na wtorek alarmy rozbrzmiały niemal we wszystkich regionach Ukrainy. Rosyjskie drony uderzyły m.in. w bloki mieszkalne i pociąg osobowy.

W skrócie
- W rosyjskich atakach na Ukrainę odnotowano co najmniej pięć ofiar śmiertelnych i ponad 20 rannych, w tym dzieci.
- Najcięższe skutki ataków miały miejsce w obwodzie połtawskim oraz w Zaporożu, gdzie zniszczono budynki mieszkalne, hotel i wybuchły pożary.
- Rosyjski dron trafił w pociąg w obwodzie charkowskim, przystanek autobusowy w Odessie oraz samochód w obwodzie sumskim, powodując kolejne ofiary i rannych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Najbardziej tragiczne skutki rosyjskiego ataku odnotowano w obwodzie połtawskim, gdzie zniszczone zostało kilka budynków mieszkalnych oraz hotel. W miejscach, w które uderzyli Rosjanie, wybuchły pożary.
W atakach na obwód połtawski dwie osoby zginęły, a 11 zostało rannych - przekazały lokalne władze wojskowe w komunikacie.
Rosyjski dron uderzył również w Zaporoże, trafiając jeden z tamtejszych bloków mieszkalnych. Tutaj również wybuchł pożar, zginęła jedna osoba, a pięcioro zostało rannych - poinformował Ivan Fiodorow, szef zaporoskiej administracji wojskowej.
Nocny atak na Ukrainę. Zaatakowano pociąg, przystanek autobusowy i samochód
Ukraińskie władze poinformowały również, że we wtorek nad ranem rosyjski dron uderzył w pociąg osobowy znajdujący się na stacji w miejscowości Słatyne w obwodzie charkowskim. W ataku zginęła jedna z pasażerek: 61-letnia kobieta. Biuro prokuratora obwodu charkowskiego poinformowało o wszczęciu śledztwa w sprawie. Atak zakwalifikowano jako zbrodnię wojenną.
Z kolei w Odessie jeden z rosyjskich dronów uderzył w poniedziałek wieczorem w przystanek autobusowy. W wyniku ataku ranne zostały dwie osobowy: 18-letnia kobieta i 51-letni mężczyzna, którzy trafili do szpitala.
Rosyjski dron uderzył również w samochód w obwodzie sumskim, raniąc dwie osoby, w tym dziecko. W wyniku ataku auto spłonęło. "Lekarze badają 13-letniego chłopca i jego ojca, którzy znajdowali się w aucie" - przekazał w komunikacie szef sumskiej administracji wojskowej Ołeg Hryhorow.
We wtorek rano Rosjanie ostrzelali z wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych centralną dzielnicę Chersonia. Szef obwodowej administracji wojskowej przekazał, że w wyniku ostrzału jedna osoba zginęła, a dwie zostały ranne.
Zmasowane ataki Rosji, Zełenski reaguje: Potrzebna jest większa ochrona
Informacje o zmasowanych nocnych atakach potwierdził Wołodymyr Zełenski. Złożył także kondolencje rodzinom ofiar.
"W sumie użyto ponad 390 dronów uderzeniowych i 34 pociski różnego typu - balistyczne, manewrujące i kierowane. Liczby te wyraźnie pokazują, że potrzebna jest większa ochrona, aby ratować życie przed rosyjskimi atakami. Ważne jest, aby nadal wspierać Ukrainę" - napisał ukraiński prezydent w mediach społecznościowych.
Ponownie podziękował również za wsparcie sojusznikom i podkreślił, że ważne jest aby Europa "była w stanie wyprodukować niezbędną ilość pocisków przeciwlotniczych, aby chronić się przed wszelkimi zagrożeniami".












