Atak na tankowiec płynący do Rosji. Dwie kluczowe strony milczą
Tankowiec Elbus, transportujący ropę naftową z Singapuru do rosyjskiego Noworosyjska, został zaatakowany w środę na Morzu Czarnym. Jednostka poprosiła o pomoc turecką straż przybrzeżną i ostatecznie musiała zmienić kierunek rejsu. Incydent określono jako "atak dronowy". Dotychczas incydentu nie skomentowali ani Rosjanie, ani Ukraińcy.

W skrócie
- Tankowiec Elbus został zaatakowany dronem podczas rejsu z Singapuru do Rosji na Morzu Czarnym.
- Jednostka musiała zmienić kurs i została odprowadzona do tureckiego portu przez straż przybrzeżną.
- Źródła wciąż ustalają sprawcę ataku, a kluczowe strony, w tym Ukraina i Rosja, milczą.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Elbus pływa pod banderą Palau. Żaden z 25 członków załogi nie doznał obrażeń - powiadomił w rozmowie z Reutersem nie wymieniony z nazwiska specjalista ds. danych morskich z Lloyd's List Intelligence, dostawcy danych, analiz i informacji wywiadowczych dla branży morskiej.
Jak poinformował specjalista, nie doszło również do zanieczyszczenia środowiska.
Morze Czarne. Atak na tankowiec płynący do Rosji
Źródło związane ze służbami bezpieczeństwa określiło incydent jako atak dronowy - przekazał Reuters. Nie sprecyzowano, czy chodzi o służby tureckie, czy instytucje innego państwa.
Turecka platforma informacyjna Haber Denizde podała w czwartek, że po incydencie tankowiec został odprowadzony do portu Inebolu pod eskortą tureckiej straży przybrzeżnej.
Z kolei portal Ortadogu Gazetesi poinformował, że źródło ataku oraz skala uszkodzeń zostaną ustalone po przeprowadzeniu inspekcji technicznej w porcie.
Media: Ukraina nie przyznała się do ataku
Reuters przekazał, że strona ukraińska nie skomentowała ataku na tankowiec. Ministerstwo Transportu Turcji oraz ambasada Rosji w Ankarze nie odpowiedziały od razu na prośbę agencji o komentarz.
Morze Czarne odgrywa kluczową rolę w transporcie zbóż, ropy naftowej i produktów ropopochodnych. Nad tym akwenem położone są Turcja, Ukraina, Rosja, Bułgaria, Rumunia i Gruzja.
W lipcu 2022 roku, dzięki mediacji Turcji i ONZ, uzgodniono Czarnomorską Inicjatywę Zbożową. To przedsięwzięcie umożliwiło - mimo wojny - wyeksportowanie przez Morze Czarne blisko 33 mln ton ukraińskiego zboża.
Rosja wycofała się z Inicjatywy po roku, twierdząc, że eksport jej żywności i nawozów napotyka na poważne trudności.
Źródło: Reuters












