Reklama

Reklama

Żyć ze schizofrenią

Marek wyobrażał sobie, że jest agentem specjalnym. Za nic w świecie nie chciał poddać się leczeniu. Kiedy przyjechała karetka, by zabrać go do szpitala, nie chciał wsiąść. Był agresywny w stosunku do sanitariuszy. Siostra musiała wziąć go podstępem. - Wiesz Marek, to jest tajna misja, wsiądziemy teraz w specjalny samochód, który zawiezie nas na miejsce - mówiła.

Był w takim stanie, że nie rozróżniał karetki od wozu agentów specjalnych. Pojechali do szpitala. Marek nie chciał podpisać zgody na leczenie. Na szczęście lekarz, który go przyjmował, nie był w kitlu lecz w garniturze. Siostra znów postanowiła wziąć brata podstępem. - Marek, to są bardzo ważne, tajne dokumenty, musisz je podpisać.

Reklama

Tak pani Anna Blek doprowadziła do hospitalizacji brata, u którego już wcześniej stwierdzono schizofrenię. Wtedy doszło do tzw. zaostrzenia, czyli epizodu psychotycznego.

Schizofrenia

- Schizofrenia jest pewną grupą chorób, których nie jesteśmy w stanie dokładnie wyodrębnić, dlatego nazywamy je zbiorczo schizofrenią - wyjaśnia psychiatra dr Sławomir Murawiec.

Charakteryzuje się objawami trwałymi, które cały czas towarzyszą osobie chorej i zaostrzeniami w postaci psychoz nazywanych też epizodami psychotycznymi. To bardzo ważne, by pamiętać o tym rozróżnieniu, jeśli chcemy w pełni zrozumieć sytuację osoby chorej na schizofrenię.

Sam epizod psychotyczny ma zwykle bardzo intensywny przebieg. - Cechuje się charakterystycznym zestawem objawów, lecz nie wszystkie muszą występować naraz - wyjaśnia specjalista.

Jak tłumaczy, jednym z nich są urojenia odnoszące. Osobie chorej wydaje się, że wszystkie bodźce, które odbiera z otoczenia, skierowane są bezpośrednio do niej. - Myśli wtedy "ktoś rozmawia - na pewno rozmawia o mnie, ktoś się śmieje - na pewno śmieje się ze mnie, w telewizji mówią specjalnie do mnie lub o mnie". Ostatnio miałem pacjentkę, która twierdziła, że red. Justyna Pochanke kończąc program, zwraca się bezpośrednio do niej - opowiada dr Murawiec.

Oprócz tego mogą wystąpić urojenia prześladowcze - chory ma wrażenie, że jest śledzony lub padł ofiarą spisku oraz urojenia i oddziaływania - choremu wydaje się, że ktoś kieruje jego myślami, odczuciami, działaniami.

Występują również omamy, najczęściej słuchowe. - Pacjent ma wrażenie, że słyszy głosy, najbardziej niebezpieczne dla chorego są te, nakazujące różne działania "skocz, zabij się", bo mogą prowadzić do tragedii - wskazuje psychiatra.

Kolejnym zakresem objawów psychotycznych jest zaburzenie myślenia. Procesom myślowym chorego wyraźnie brakuje logiki, lub logikę tę rozumie tylko on. Jego działania i wypowiedzi są chaotyczne, co skutkuje brakiem zrozumienia osoby chorej przez otoczenie.

- Kiedy występują wszystkie te objawy, mamy do czynienia z pełnym zespołem psychotycznym w przebiegu schizofrenii - wyjaśnia lekarz.

W momencie trwania psychozy człowiek traci zdolność rozpoznawania tego, co jest rzeczywistością, a co nie. Można powiedzieć, że jego kontakt ze światem zewnętrznym zostaje zerwany.

Jak tłumaczy dr Sławomir Murawiec, okres psychozy trwa zazwyczaj kilka miesięcy, jeśli jednak nie jest leczony może przejść w tzw. przewlekłe objawy psychotyczne - czyli stałe odczuwanie wszystkich objawów, ale o mniejszym nasileniu i z mniejszą częstotliwością.

Marek w stanach zaostrzeń robił różne rzeczy. Na początku choroby miał niezwykle wybujałą wyobraźnię. Zaczął dziwnie zachowywać się w liceum. W swoim pokoju rysował na ścianach wzory, wypisywał swoje imię. Słyszał głosy. - Raz obciął mi kozaki, bo chciał sobie przedłużyć buty - wspomina siostra. Matka i siostra wspierały go od początku choroby, zawsze były przy nim. Kiedy mama zmarła, zamieszkał z rodziną pani Anny i tak zostało do dziś.

Rozpoznanie

Osoby, które zaczynają chorować, są w stanie dostrzec, że ich zdolność postrzegania rzeczywistości jest inna. W tym pierwszym etapie chory ma wrażenie, że kolory są bardziej żywe, dźwięki wyraźniejsze. Zwraca uwagę na wszystkie bodźce wokół.  Wraz z rozwojem choroby zdolność rozróżnienia tego, co jest rzeczywistością, a co wytworem wyobraźni maleje lub wręcz znika.

- Cechą urojeń i omamów jest to, że człowiek przeżywa je jak rzeczywistość realną - tłumaczy psychiatra. - Jest przekonany, że to, co słyszy - jest prawdą. Wtedy stwierdzenie, że objaw choroby jest objawem chorobowym, a nie rzeczywistością jest wręcz niemożliwe - podsumowuje.

Średnio od wystąpienia objawów psychotycznych do rozpoczęcia leczenia mija około roku. Zdarzają się również przypadki, że leczenie odkładane jest latami. Podjęcie terapii na jak najwcześniejszym etapie choroby jest niezwykle istotne. Gra toczy się o wysoką stawkę, jaką jest normalne życie. 

-  Pamiętajmy, że człowiek w psychozie cierpi. Przestaje dobrze funkcjonować w społeczeństwie - w pracy, szkole, rodzinie. Istnieją koncepcje biologiczne, mówiące o neurotoksyczności psychozy - każdy epizod psychotyczny uszkadza mózg fizycznie - ubytki na ogół są niewielkie, jednak przedkładają się na pogorszenie zdolności funkcjonowania - tłumaczy dr Murawiec.

Marek mimo epizodów psychotycznych wciąż cieszy się życiem. - Interesuje się muzyką i żeglarstwem, bardzo dużo czyta na ten temat. Jest inteligentny i ma fenomenalną pamięć. Ma nawet swoje konto na jednym z portali społecznościowych - opowiada pani Anna. - Gra również na gitarze. Często, kiedy jeździmy do znajomych, Marek daje nam prywatne koncerty. Oni go uwielbiają -  dodaje.

Rodzina

Bliscy osoby chorej na schizofrenię odgrywają kluczową rolę w podjęciu terapii i jej pozytywnym przebiegu. - To właśnie oni najszybciej dostrzegają, że ta osoba choruje - mówi dr Murawiec.  - Nie ukrywam, że podjęcie interwencji w takiej sytuacji jest trudne - dodaje.

Chory zaprzecza, że coś jest nie tak. Perspektywa wizyty u psychiatry wzmaga bunt. Rodzina częstokroć słyszy - "To wy jesteście wariatami, ja jestem zdrowy".  - Nie można się poddawać - podkreśla lekarz. - Rodzina koniecznie powinna zachęcić osobę, by udała się do specjalisty. Tłumaczenie choremu, że jego przekonania, odczucia są nieprawdziwe do niczego nie prowadzi  - wyjaśnia.

Również podczas terapii rola najbliższych jest niezwykle istotna.

Nadmierny krytycyzm, wyrażanie negatywnych emocji w stosunku do osoby chorej może skutkować nawrotem psychozy. Jednak jak podkreśla dr Sławomir Murawiec, nie oznacza to, że rodzina nie może w ogóle wymagać. - Owszem należy wymagać, oczekiwać, ale nie żądać i krytykować.

- Markowi muszę mówić o wielu podstawowych czynnościach: idź zrób sobie śniadanie, umyj się. Pani Anna przypomina bratu o sprzątaniu pokoju i innych codziennych zajęciach. - Pomagamy mu, wysyłamy sygnały, ale absolutnie nie wyręczamy, bo z wieloma rzeczami Marek świetnie radzi sobie sam - wyjaśnia.

Otoczenie

Zdolność percepcji  przez chorego świata, który go otacza jest zaburzona. Dlatego należy mówić do niego prosto i jednoznacznie. U chorego często występują problemy z wyławianiem z otoczenia rzeczy istotnych. Rozmowa przez telefon w zatłoczonym miejscu może okazać się rzeczą niewykonalną - chory nie będzie potrafił oddzielić słów płynących przez telefon od otaczającego go zgiełku.

Dlatego osoby ze stwierdzoną schizofrenią źle czują się w miejscach, gdzie występuje nasilenie bodźców np. na lotniskach, w supermarketach. Kiedy nie umieją poradzić sobie z "atakującymi" bodźcami - uciekają.

To, co nieznane, często wywołuje lęk. Ludzie obawiają się chorych na schizofrenię, nie wiedząc, czego mogą się po nich spodziewać. Jednak, jak wskazuje psychiatra, nie należy popadać w skrajność. - Chorzy bardziej  zagrażają sobie niż osobom, w ich otoczeniu. O wiele częściej mamy do czynienia z samobójstwami niż atakami na innych. Jednak zdarza się, że np. pod wpływem głosów imperatywnych osoba chora może kogoś skrzywdzić. Pamiętajmy jednak, że istnieje o wiele większe prawdopodobieństwo, że zaatakuje nas ktoś zupełnie zdrowy, niż osoba chora na schizofrenię - wyjaśnia.

- Marek nikomu, nigdy krzywy nie zrobił ale mógł być zagrożeniem dla siebie. Zdarzało się, że w czasie zaostrzeń tłukł głową o ścianę - wspomina jego siostra.

Terapia

Farmakoterapia może usunąć objawy psychotyczne i zabezpieczyć przed ich nawrotem. Powoduje okres remisji czyli czasu, kiedy objawy chorobowe ustępują lub są znacznie rzadsze i słabsze. U osób, które po psychozie odstawiają przedwcześnie leki występuje wysoki współczynnik nawrotu choroby. Leki antypsychotyczne (neuroleptyki) mają za zadanie zminimalizować objawy i umożliwić pacjentowi udział w psychoterapii, leczeniu w ośrodkach otwartych, rehabilitacji środowiskowej i powrotu do swojego życia sprzed psychozy.

- Leki są absolutną koniecznością, Marek wie, że musi je brać, by było dobrze. Poza przyjmowaniem farmaceutyków regularnie uczęszcza na spotkania organizowane w ramach Toruńskiego Stowarzyszenia Współpraca.

- Oni spadli nam z nieba - mówi pani Anna o toruńskim stowarzyszeniu. - Mam wrażenie, że uczestnicząc w organizowanych przez nich zajęciach, mój brat powoli przestaje się wstydzić tego, że jest schizofrenikiem.

Życie

Marek przyjmuje leki, regularnie chodzi na terapię, cały czas może również liczyć na wsparcie swojej rodziny. Te wszystkie elementy pozwoliły złożyć w całość układankę, którą jest jego życie. Okres remisji obecnie trwa od trzech lat. Na samym początku choroby, przed czterdziestu laty, Marek leżał w szpitalu jak roślina, otumaniony lekami. Teraz z pomocą siostry funkcjonuje w społeczeństwie i czerpie radość z życia.

-  Liczy się podejście. Można wstawać każdego dnia z głową pełną czarnych myśli: "co się stanie, co robi Marek, czy nie dojdzie do nawrotu", i się załamywać. Ale po co, skoro można wziąć się w garść i żyć najlepiej, jak człowiek potrafi. Marek to mój brat, to dla mnie radość. Nie ciężar - podsumowuje pani Anna.

******************

Schizofrenia jest chorobą ludzi młodych. Cierpią na nią osoby między 30-39 rokiem życia. Częściej chorują mężczyźni. Łącznie w Polsce na tę chorobę cierpi około 400 tys. osób. Tylko 190 tys. pobiera z tego tytułu świadczenia. Wciąż wiele chorych w ogóle nie podejmuje leczenia, lub je przerywa, nie mając wsparcia ze strony rodziny, która wstydzi się choroby bliskich lub jej nie rozumie.

Czytaj także:

Podróż schizofrenika. Życie musi być drogą

Schizofrenia może powodować śmierć

Opowiadanie historii kluczem do poznania schizofrenii

Dowiedz się więcej na temat: schizofrenia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje